18.5 C
Starachowice
środa, 8/07/2020
Strona główna Aktualności Podejrzane interesy ZEC

Podejrzane interesy ZEC

Kupowanie kiepskiego węgla, bezumowne dostarczanie energii i sprzedanie ze szkodą dla spółki 8 nieruchomości – do takich nieprawidłowości w ciągu ostatnich lat mogło dojść w Zakładzie Energetyki Cieplnej w Starachowicach – podejrzewa Prokuratura Okręgowa w Kielcach. Na razie nikt nie został oskarżony, ale śledztwo jest w toku.

Postępowanie dotyczące ZEC to efekt afery korupcyjnej, w którą, zdaniem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, zamieszany jest prezydent Starachowic Wojciech B., naczelniczka Wydziału Finansowego w Urzędzie Miejskim Justyna Z. i główny kontrahent ZEC, węglowy biznesmen z Jadownik, Marian S. Ten ostatni miał przekazać prezydentowi 30 tys. zł łapówki za pośrednictwem pani naczelnik, a prywatnie jego wnuczki. Przy okazji badania dokumentacji ZEC śledczy natrafili jeszcze na inne podejrzane sprawy. PA w Krakowie wyłączyła je do odrębnego postępowania i przekazała do rozpoznania Prokuraturze Okręgowej w Kielcach. Śledztwo rozpoczęło się w październiku 2011 roku.

– Sprawdzamy trzy wątki dotyczące działalności ZEC w Starachowicach – informuje „Gazetę” Jarosław Sarba, naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej kieleckiej prokuratury.

Pierwszy z nich dotyczy korzystania przez miejską ciepłownię ze słabej jakości opału w latach 2009–2011.

– Chodzi o doprowadzenie ZEC do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości (czyli według definicji prawnej powyżej 200 tys. zł), poprzez zawarcie umowy z firmą dostarczającą węgiel o zaniżonej kaloryczności, co spowodowało jego nadmierne spalanie – tłumaczy prokurator.

Korzystanie z usług nieuczciwego dostawcy, to nie jedyne przykłady szkodzenia interesom ZEC – u.

– Badamy także sprawę przekroczenia uprawnień i działania na szkodę spółki przez osoby zajmujące się sprawami majątkowymi ZEC. Chodzi o bezumowną dostawę energii do pewnej nieruchomości oraz sprzedaż w latach 2008 – 2010 ośmiu nieruchomości znacznej wartości, niezbędnych do funkcjonowania spółki – mówi prokurator Sarba.

Dodaje, że kieleckie śledztwo potrwa do 6 kwietnia br.

– Do chwili obecnej nikomu nie postawiliśmy zarzutów. Osoby, które przesłuchaliśmy nadal występują w charakterze świadków – mówi.

Nie wiadomo, czy w tej sprawie zeznawał prezydent Starachowic i byli prezesi ZEC. Prokurator Sarba nie chce tego zdradzić. Nie ujawnia również żadnych szczegółów dotyczących wspomaganej przez ZEC posesji; nawet tego, czy to własność prywatna, czy publiczna.

Poprzedni artykułJak strażnicy bobra ratowali
Następny artykułPrezydent się poddaje

Koronawirus