Strona główna / Sołtysi nie popierają cennika

Sołtysi nie popierają cennika

Radni Rady Gminy w Brodach podjęli uchwałę w sprawie stawek i zasad płatności za wywóz i utylizację śmieci od lipca br.

Radni zróżnicowali wysokość opłat w zależności od liczby mieszkańców gospodarstwa domowego. Od tych, gdzie mieszka jedna osoba, opłata wyniesie 20 zł miesięcznie, a zamieszkałe przez 2 i więcej osób – 34 zł za miesiąc. Radni przewidzieli też niższą stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, jeżeli będą zbierane i odbierane w sposób selektywny. W takim przypadku, od jednoosobowego gospodarstwa pobierana będzie opłata w wysokości 10 zł, a w drugim przypadku (2 i więcej mieszkańców) będzie to koszt 17 zł za miesiąc. Zanim radni zagłosowali na „tak”, projekt uchwały wywołał sporo emocji wśród sołtysów.

– Taki sposób naliczania opłat za śmieci jest bardzo niesprawiedliwy. Gospodarstwo jednoosobowe w naszej gminie zamieszkuje wdowa, emeryt, lub rencista. Z czego ma taka osoba płacić tyle pieniędzy na miesiąc. A w gospodarstwie wieloosobowym będą płacić po 17 zł, gdzie większość osób zazwyczaj pracuje – bulwersował się sołtys Młynka Wojciech Janiec.

– Wiem, że wasza propozycja jest taka, żeby koszty naliczane były od osoby, ale ogranicza nas ustawa. Nie możemy opierać się na spisie ewidencji. Gmina musiałaby dużo do odpadów komunalnych dopłacać, a do takiej sytuacji nie może dojść – uzasadniał radny Stanisław Wrona.

– W gospodarstwach wieloosobowych są też dzieci, a te na siebie nie zarabiają – dopowiedział radny Janusz Adamus.

– My, jako sołtysi, proponujemy 6 zł od osoby – zaproponował W. Janiec.

– Wiele godzin spędziliśmy na tym, aby rozwiązać tę sprawę. Przeprowadzone zostały ankiety. Symulacja naliczania opłaty według ilości mieszkańców na terenie gminy, wykazała, że na 11 086 osób zameldowanych, faktycznie zamieszkuje ją 6 461 osób – wyjaśnił Ernest Kumek z UG w Brodach. – Opłata na poziomie 17 zł, gdzie odbierana będzie każda ilość odpadów, jest dobra – skomentował. – Jeżeli okaże się, że coś poszło w tym systemie nie tak, to ta opłata będzie korygowana – dodał.

– Ktoś kiedyś powiedział mi tak, a może by tak panie wójcie ważyć śmieci, to byłoby wtedy sprawiedliwie. Ale wtedy ich połowa byłaby w lesie. Skoro tak sołtysi wszystko wiedzą, to ja się pytam, czemu z ankiety, którą wy rozprowadzaliście, wynikła nam taka liczba mieszkańców? To mieszkaniec ma się określić, ile ludzi będzie brane pod uwagę przy naliczaniu opłaty. Jak ja mu udowodnię, skoro on zadeklaruje, że u niego jest cztery osoby w domu, a nie dwie. To mieszkaniec pisze oświadczenie. Często jest tak, że 3 czy 4 osoby w domu to dzieci. One nie zarabiają. Kto za nich płaci? Ojciec i matka. Nie ma w ustawie mowy o jakichkolwiek ulgach. Każdy ma płacić – wyjaśniał, przytaczając argumenty wójt Andrzej Przygoda.

– Wiem, że dla niektórych 17 zł może być dużo, ale plus jest taki, że będzie można oddać nieograniczoną ilość śmieci. Daje to nadzieję, że jeżeli każde gospodarstwo będzie mogło wystawić nieograniczoną ilość śmieci, to ludzie nie będą wywozić ich do lasów – mówiła wiceprzewodnicząca Rady Gminy w Brodach, Ewa Fogiel.

– Ludzie w radzie są odpowiedzialni. Ten temat poruszany był od roku i wszystko zostało przemyślane – zapewniał przewodniczący RG w Brodach Jerzy Stąporek.

– My, jako sołtysi, nie zgadzamy się na takie stawki i ręki do tego nie przykładamy – stwierdził stanowczo sołtys W. Janiec.

Mimo to, radni uchwałę przyjęli jednogłośnie.

Stawka opłaty za gospodarowanie odpadami obejmuje koszty odbierania, transportu, zbierania, odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych. Ustalona cena zawiera też koszty tworzenia i utrzymania punktu selektywnego zbierania śmieci. Obsługę administracyjną tego systemu będą prowadziły gminy. Jego koszty obejmą obsługę klientów, obsługę biurową, koszty druku, sprzętu komputerowego, programów komputerowych oraz windykacji.

Wywozem śmieci na terenie gminy Brody zajmie się firma ATK Recykling z Radomia. Mieszkańcy muszą złożyć deklaracje dotyczące gospodarowania odpadami do 31 maja br.

(J)