Strona główna / Sprzęt jest, brakuje zaplecza

Sprzęt jest, brakuje zaplecza

Od ponad osiemdziesięciu lat ofiarnie służą mieszkańcom, dziś jednak sami potrzebują pomocy. Strażacy z OSP Michałów próbują odnowić swoją strażnicę. Sami pomalowali już elewację, wyremontowali łazienki, postawili garaż i zamontowali drzwi. Pomoc obiecało im miasto, ale przydaliby się sponsorzy.

Samorząd to nie tylko wielkie wydarzenia, ale także i ludzie, których na co dzień często nie dostrzegamy. Stąd między innymi wizyta włodarzy miasta w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej Michałów u służących tam druhów, którzy własnymi siłami próbują odnowić budynek i polepszyć warunki sanitarno-bytowe. Sami postawili już garaż, korzystając z pomocy zaprzyjaźnionej firmy. Pomalowali elewację, wyremontowali łazienki, a ostatnio zamontowali też drzwi. W części tych zadań wsparł ich komendant główny, który przekazał im w zeszłym roku 50 tys. zł. Ale nadal wiele jest do zrobienia.

– Zaplecze socjalne jest niezbędne dla ochotników, by mogli godnie tu funkcjonować – mówił na konferencji Mariusz Nowak, naczelnik OSP Michałów.

Są jednym z bardziej mobilnych i dyspozycyjnych zespołów. W ubiegłym roku wyjeżdżali do akcji 52 razy. Były to głównie pożary traw, ale pomagali też przy powodziach i to nie tylko w naszym powiecie, ale także sąsiednich – sandomierskim, staszowskim czy opatowskim. Byli zawsze tam, gdzie zaistniała potrzeba. Część z nich to zawodowcy z Państwowej Straży Pożarnej.

– Tam jest służba, a tu wolontariat – tak o ich pracy w jednostce mówił komendant Marek Kaczmarczyk, nie kryjąc, że często nie mają czasu na sen spiesząc na pomoc innym. Dysponują przy tym nowoczesnym sprzętem do ratownictwa drogowego i medycznego. Mają aparaty powietrzne, które są dziś niezbędne podczas interwencji w mieszkaniach.

– Jesteśmy chyba jednym z nielicznych miast w kraju posiadających własną ochotniczą formację. Wprawdzie Państwowa Straż Pożarna dysponuje właściwym sprzętem, ale dba o bezpieczeństwo w całym powiecie. Wyjeżdżając na akcje do gmin, „osłania” Starachowice pod względem zabezpieczenia przeciwpożarowego OSP w Michałowie.

– Dbamy o to, aby druhowie, którzy nie są zawodowymi strażakami, przechodzili szkolenia Rozwijamy u nich ducha rywalizacji, zachęcając do udziału we wszelkiego rodzaju zawodach sportowo-pożarniczych. Idzie im całkiem dobrze, bo w zeszłym roku pokonali nawet niezwyciężony zespół pożarników z Tychowa Starego, co także świadczy o ich ogromnym zaangażowaniu – mówił komendant.

Tak wspaniałego zaangażowania winszował im wiceprezydent, przekazując na ręce prezesa Romana Janickiego -list gratulacyjny.

– Chcemy mocniej się włączyć w pomoc dla tej jednostki. Zrobić coś ponad to, co się znajduje w przyjętym standardzie, a więc zakupem paliwa, szkoleniami i dietami za akcje – zapowiedział Sylwester Kwiecień. – Podjęliśmy już nawet starania o przekazanie15 tys. zł na rzecz jednostki i jeśli uda się zorganizować środki można byłoby je przeznaczyć na remont pomieszczeń, które zyskałyby na wyglądzie i przede wszystkim funkcjonalności.

Służbę druhów szef KP PSP ocenia bardzo dobrze. Najlepszym dowodem na jej przydatność oraz właściwe przygotowanie, było umieszczenie jej w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym, gdzie funkcjonuje do dziś i dzięki czemu dostaje także pieniądze z kasy państwowej. Ale środki te można przeznaczyć jedynie na sprzęt. Brakuje na wymianę pojazdów czy poprawę warunków sanitarno – bytowych, o czym mówił komendant Marek Kaczmarczyk, a Wojciech Gawęcki, kierownik Referatu Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Urzędu Miejskiego w Starachowicach dodał, że warto zadbać o lepsze warunki dla tak mobilnej i wyszkolonej jednostki.

(An)