18.5 C
Starachowice
środa, 23/09/2020
Strona główna W numerze "OSTRENIEOSTRE"

„OSTRENIEOSTRE”

Urodzony w Wieliczce (1964 r.), obecnie mieszkający na stałe w Austrii. Trudno zgadnąć, co go najbardziej fascynuje, a co przynosi zadowalające dochody, ponieważ zajmuje się konserwacją dzieł sztuki, muzyką, poezją i, jak mogliśmy się przekonać, fotografią artystyczną.

Andrzej Karbiński mówi o sobie, że kocha żyć, śni i marzy z daleka do rodzinnych stron i nazywa siebie niepoprawnym optymistą. Boi się, że pędząc szaloną lokomotywą, ludzkość odkryje tajemnicę snu i dotrze do niezbadanych i wolnych od grzechu przestrzeni (…) bo wtedy będzie chciał już odejść. Obecnie za najważniejsze uważa n i e w i d o c z n e d l a o c z u.

Tytuł wystawy OSTRENIEOSTRE wydaje się nie korespondować z uprawianą przez niego dziedziną sztuki, której zależność od doskonałych technologii oraz technicznej perfekcji jest w wielu jej dziedzinach tak oczywista, iż w zasadzie odrzucamy właśnie …nieostre. Czyż istotą fotografii nie było i nie jest dążenie do możliwie dokładnego, nad wyraz doskonałego przedstawiania otaczającej nas rzeczywistości. Opętani technicznych rozwojem, zachłanni w chęci zrozumienia i posiadania wszechświata, zabijamy tajemniczość mroku i odkrywamy coraz więcej nowych dróg do nieskończoności. Karbiński stara się nie być modnym. Uwodzi wnętrze spokojem kontemplacji tego, co dla oka w jego genialnej percepcji odbioru, zdaje się być na pozór nieosiągalne, niewidoczne. „Najpiękniejsze jest niewidoczne dla oczu”…i zmysłów – odnosi się nie tylko do zagadnienia kobiet… chociaż (?). Jest też przekonany, że pobudza nieostrym, aby nieostrym wyostrzyć. Swoimi zdjęciami pragnie przenieść widza w spektrum magii, „namacalnej tajemnicy” kreowanym własnym stanem ducha, a nie obecnym zaawansowaniem technologicznych narzędzia twórczej pracy tudzież trendów. One przeminą więc stara się nie zapominać, że na początku – zaraz po niebie i ziemi – pojawiło się ŚWIATŁO, a za nim TAJEMNICA.

Artysta wystawiał swoje fotografie w: Anglii, Hiszpanii, Austrii, Belgii i oczywiście Polsce. Serdecznie dziękował dyrektorowi MPiT Pawłowi Kołodziejskiemu za zgodę na ekspozycję jego ponad dwudziestu prac w mającej 105 lat hali spustowej, którą sobie bardzo upodobał. Rzeczywiście, duża przestrzeń z łukowatymi otworami okiennymi, skromne acz funkcjonalne wyposażenie, estetyka elementów przemysłowych wraz z konstrukcją dla suwnicy pomalowanej jeszcze w połowie ubiegłego wieku. Jej tajemniczość i widok głębi hali produkcyjnej doskonale harmonizowały z tajemniczością i domysłami skrywanymi w nieostrości i rozmytych światłach profesjonalnie oprawionych fotografii. Z pewnością, nikt kto pasjonuje się fotografią i rozumie zagadnienia z nią związane nie był zawiedziony twórczością, która wymusza domysły i podgrzewa wyobraźnię..

Marek Oziomek

Koronawirus

COVID -19: aktualne dane WSSE w Kielcach

Ministerstwo Zdrowia w środowym (23 września) komunikacie poinformowało o 974 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i śmierci 28 osób w Polsce (miały choroby współistniejące). Zgodnie...