-1.3 C
Starachowice
środa, 2/12/2020

Świąteczne granie

We wtorek, 15 sierpnia na boiska wybiegli piłkarze świętokrzyskiej IV ligi. Niestety, nasze zespoły, mimo świątecznej otoczki, nie mieli zupełnie co świętować. Kamienna zanotowała drugi remis z rzędu a Łysica przegrała spotkanie.

Kamienna bez punktu

Dla piłkarzy Kamiennej pojedynek z Nidą Pińczów był pierwszym wyjazdem w tym sezonie, przynajmniej tym oficjalnym, bo mecze „u siebie” brodowianie rozgrywają jak na razie… w Kunowie. Podopieczni Marcina Wróbla nie mogą jeszcze odnaleźć formy z poprzedniego sezonu, gdzie rządzili i dzielili w „okręgówce”. Beniaminek zanotował drugi bezbramkowy remis z rzędu i nie ma premierowego trafienia w nowym sezonie. Warto również odnotować fakt, że Kamienna, jako jedna z nielicznych drużyn w całej lidze, nie straciła po dwóch kolejkach żadnego gola. Ta sztuka udała się jedynie liderowi po dwóch seriach spotkań – MKS Zdrój Busko-Zdrój, który ma imponujący bilans bramek 7:0. Natomiast Kamienna i właśnie Nida Pińczów, to jedyne zespoły, które w dwóch pierwszych meczach nie zdobyły jeszcze żadnej bramki.

*Nida Pińczów – Kamienna Brody 0:0

Kamienna: Dymanowski – Kardas, Zięba, Kozera. Praga, Świątek, Dziewięcki (75. Czerpak), Jedlikowski, Gajewski (60. Maciejczak), Kidoń (80. Niedbała), Frańczak (70. Pyskaty). Trener: Marcin Wróbel.

Czarni wygrali z Łysicą

Bodzentyńska Łysica bardzo dobrze rozpoczęła sezon i zasłużenie wygrała 4:2 z Nidzianką Bieliny. Niestety, nie udało im się tego powtórzyć także w drugiej serii gier, ale przeciwnika mieli ze zdecydowanie wyższej półki. We wtorkowe (15 bm.) popołudnie mierzyli się na wyjeździe z Czarnymi Połaniec, zespołem, który wymieniany jest w gronie faworytów do awansu.

Początek meczu należał zdecydowanie do podopiecznych Krzysztofa Treli, którzy mieli apetyty na kolejne zwycięstwo. Dobra dyspozycja zaowocowała golem w 20. minucie spotkania, kiedy to na listę strzelców wpisał się Mirosław Kalista. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy i wydawało się, że Łysica jest na najlepszej drodze do drugiego ligowego zwycięstwa.

Niestety, po przerwie dużo się zmieniło, zwłaszcza u rywali. Gospodarze wyrównali stan rywalizacji już w 49. minucie, a ledwie dwie minuty później wyszli na prowadzenie. Taki przebieg zdarzeń wstrząsnął piłkarzami Łysicy, którzy nie potrafili się już otrząsnąć i w 67. minucie stracili kolejnego gola przegrywając ostatecznie 1:3.

*Czarni Połaniec – Łysica Bodzentyn 3:1 (0:1). Bramka dla Łysicy: Mirosław Kalista (20).

Łysica: Tomasz Wróblewski – Piotr Pietrzyk (76. Patryk Dulęba), Ołeksij Czerkaszyn, Dominik Chrzanowski (63. Dariusz Anduła), Kamil Garbacz, Mateusz Kołodziejski, Ernest Niemaszewski (76. Mariusz Jaros), Krzysztof Trela, Szymon Gryz, Mirosław Kalista, Dariusz Kowalski. Trener: Krzysztof Trela.

(mp)

Koronawirus

Koronawirus: prawie 300 zakażeń i aż 25 zgonów w województwie

Ministerstwo Zdrowia w środowym (2 grudnia) komunikacie poinformowało o 13 855 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i śmierci 609 osób (89 osób zmarło z powodu...