3 C
Starachowice
niedziela, 7/03/2021
Strona główna W numerze Jak deformujesz umysł swojego dziecka?

Jak deformujesz umysł swojego dziecka?

Jeżeli charakter nie ma właściwości elastycznego dostosowywania się do zmieniającego się otoczenia, mamy do czynienia z… parszywym charakterem, który w języku psychopatologicznym nazywa się zaburzeniami osobowości. Osoby dotknięte taką chorobą najczęściej nie czują się chore psychiczne. Parszywy charakter bije, gwałci, obgaduje, podjudza, mobbinguje, molestuje w pracy albo chowa się za plecami innych, bo sam boi się wziąć odpowiedzialności. Jest wiele czynników kształtujących parszywy charakter. Kluczowym wydaje się być wychowanie w domu rodzinnym.
Narzędziem rzeźbiącym charakter dziecka są przyjmowane przez rodziców postawy wychowawcze, czyli specyficznej formy zachowania się wobec dzieci. W potocznych określeniach postawa ojca czy matki dość często określana jest np. jako surowa, wyrozumiała, pobłażliwa.
W psychologii termin „postawy rodzicielskie” został doprecyzowany i posegregowany. Od rodzaju przyjętych przez rodziców postaw wychowawczych może zależeć rodzaj kształtowanych cech osobowości dziecka. Przyjrzyjmy się tym zależnościom dokładniej.
Postawa odtrącenia cechuje odczuwanie dziecka jako ciężaru, nie okazywanie mu uczuć pozytywnych, dezaprobata i otwarta krytyka, podejście dyktatorskie, nie dopuszczające dziecka do głosu, represyjne żądanie surowej kary. Taka postawa sprzyja kształtowaniu się u dziecka: agresywności, nieposłuszeństwa, kłótliwości, kłamstwa, kradzieży, zahamowania rozwoju uczuć wyższych, braku umiejętności budowania relacji społecznych. Może też spowodować u dziecka: bezradność, trudności z przystosowaniem się do nowych sytuacji, otyłość lub pozory niedorozwoju intelektualnego, także reakcje nerwicowe.
Postawa unikania kontaktu z dzieckiem – charakterystyczny jest tu ubogi stosunek uczuciowy pomiędzy rodzicami a dzieckiem, lub wręcz obojętność uczuciowa rodziców, obcowanie z dzieckiem nie sprawia rodzicom przyjemności, a czasem bywa odczuwane jako trudne. Kontakt z dzieckiem jest luźny albo pozornie dobry i maskowany obdarzaniem prezentami. Charakterystyczny jest też brak zainteresowania sprawami dziecka i brak angażowania dziecka w zajęcia i sprawy domowe. Prowadzi to zwykle do wystąpienia u dziecka trudności w nawiązywaniu trwałych więzi uczuciowych, braku wytrwałości w realizacji wytyczonych celów, trudności w koncentracji uwagi, nieufność, bojaźliwość. Starsze dziewczynki mogą nie dbać o swój wygląd, szukać uczucia u starszych chłopców, a z powodu niezdolności do trwałych uczuć, kontakty te zwykle ograniczają się do przelotnych znajomości, nierzadko seksualnych. Dzieci doświadczające postawy unikania cierpią często na chorobę sierocą, nie są zdolne do budowania relacji intymnych, cechuje je agresywność, dość często stają się przestępcami z cechami psychopatycznymi.
Postawę nadmiernie chroniącą cechuje bezkrytyczne podejście do dziecka, które traktowane jest za wzór doskonałości. Z drugiej strony przesadna opiekuńczość, nadmierna pobłażliwość, rozwiązywanie za nie trudności, niedopuszczanie do samodzielności – może powodować u dziecka opóźnienie dojrzałości emocjonalnej i społecznej, nadmierną zależność dziecka od rodziców, brak inicjatywy, zachowania rozpieszczonego dziecka, a więc: nadmierną pewność siebie, poczucie większej wartości, zuchwalstwo, zarozumialstwo, awanturniczość, tyranizowanie matki lub ojca. A gdy dziecko jest samo: niepewność, niepokój, poczucie nieszczęścia.
Postawa nadmiernego wymagania, korygowania, krytyki – charakterystyczne zachowania rodziców to naginanie do wytworzonego przez rodziców wzoru dziecka, jaki chcieliby posiadać, bez liczenia się z jego indywidualnymi cechami, możliwościami w ramach fazy rozwojowej, w jakiej się ona aktualnie znajduje, stawianie wygórowanych wymagań, narzucanie autorytetu i  nie przyznawanie prawa do samodzielności i nie pozwalanie dziecku na postępowanie na własną odpowiedzialność, ograniczanie swobody i zakresu aktywności przez narzucanie, zmuszanie, naginanie. Sprzyja to kształtowaniu się takich cech jak brak wiary we własne siły, niepewność, lękliwość, obsesje, przewrażliwienie, pobudliwość, brak zdolności do koncentracji uwagi. U dziecka mogą się też pojawiać trudności szkolne, osłabienie aspiracji, brak opanowania uczuciowego, podatność na frustrację.
Dlaczego demolujesz psychikę swojego dziecka?
Sam byłeś kiedyś dzieckiem. Czy rodzice okazywali ci swoje uczucia? Czy czułeś się przez nich akceptowana(y), doceniana(y), czy przypominasz sobie sytuacje, w których w sposób szczery i nie udawany demonstrowano ci, że jesteś ważny? Czy przypominasz sobie sytuację, w której bawiono się z tobą? Brano cię na kolana? Czy bawisz się ze swoim dzieckiem tylko wówczas, gdy sam czujesz taką potrzebę? Może jest tak, że traktujesz je jak zabawkę, po którą sięgasz jedynie wówczas, gdy czujesz się przygnębiony, smutny? Gdy odczuwasz odrzucenie ze strony partnera przypominasz sobie własne dzieciństwo, kiedy brakowało ci uczuć ze strony własnych rodziców? Czy sposób okazywania uczuć w stosunku do dziecka nie jest realizowany według zasady, że zawsze, za wszelką cenę chcesz dawać dziecku swoje uczucia, by kiedyś nie cierpiało tak jak ty teraz kiedy myślisz o swoim nieudanym dzieciństwie? Czy dziecko nie jest lekiem na twoje kompleksy? Czy czujesz się dowartościowana? Czy zdarza się, że przeżywasz niepowodzenia wychowawcze dziecka głównie w kategoriach, co o tobie pomyślą inni? Jakim jesteś ojcem, matką? Czy zwykle jest ci łatwiej pokazywać uczucia wobec dziecka w sytuacjach, gdy je za coś pochwalisz? Czy reagujesz wobec dziecka odrzuceniem, wrogością, gdy otrzymujesz informację o niepowodzeniach w szkole?
Dziecka oprócz żołądka ma także serce
Czy jeśli myślisz o swoim dziecku, to głównie o tym, czy jest syte, zdrowe, czy nic złego mu się nie przytrafi? Czy znasz problemy swojego dziecka: co przeżywa, czym się martwi, co mu się podoba, o czym zwykle myśli, jakie ma zainteresowania, jak czuję się w gronie kolegów? Jakie ma poglądy?
W Polsce co roku odbiera sobie życie prawie 500 dzieci. Wśród nich są również dzieci w wieku poniżej 10. roku życia. Pochylone nad ekranami telefonów znikają… nagle.
Za tydzień o tym, co się może popsuć w głowie nastolatka.

Krzysztof Korona
Psycholog kliniczny,
seksuolog kliniczny,
psychoterapeuta
tel. 602 77 99 65

Poprzedni artykułAktorem każdy być może
Następny artykułWicemistrz półmaratonu

1 KOMENTARZ

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowani
Inline Feedbacks
View all comments
motioning

Yeѕ! Finally something about sciеntist.

Koronawirus

1
0
Dodaj komentarzx
()
x