Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 12 października 2018

Pozaparlamentarne propozycje i postulaty zmian Konstytucji

W okresie obowiązywania Konstytucji RP z 1997 r. można wyróżnić dwa okresy, w których partie polityczne i inne znaczące podmioty konstytucyjne przedstawiły całościowe projekty nowej Konstytucji RP lub projekty dokonania w niej zasadniczych zmian.

W latach 2004-2005, trzy partie polityczne: LPR, PiS i Samoobrona RP zaprezentowały całościowe projekty nowej Konstytucji RP, a PO przedstawiła w aneksie do dokumentu „Państwo dla obywateli. Plan rządzenia 2005-2009”, propozycje daleko idących zmian w obowiązującej ustawie zasadniczej, natomiast w latach 2009-2013, Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił trzy wariantowe projekty Konstytucji RP, nową wersję projektu zaprezentowało też PiS, zaś Solidarna Polska ogłosiła projekt zmian w Konstytucji RP oznaczający rewizję ustroju konstytucyjnego RP. Żaden z wymienionych projektów nie został zgłoszony Sejmowi jako formalna inicjatywa ustrojodawcza. Miały więc spełniać inne zadania, zapewne polityczne.

Na ogół uznaje się, że projekty ogłoszone w latach 2004-2005 nie miały na celu stworzenie realnej alternatywy prawnej dla obowiązującej Konstytucji, ale przede wszystkim stanowić znaczący argument przed wyborami parlamentarnymi, które miały odbyć się jesienią 2005 r. Teza ta, o ile znajduje uzasadnienie w przypadku projektów LPR i Samoobrony oraz propozycji PO, niekoniecznie musi odnosić się do projektu PiS, który przez jego autorów był traktowany raczej jako akt rzeczywiście mogący zastąpić obowiązującą ustawę zasadniczą, gdyby PiS (ewentualnie z sojusznikami) był w stanie „zgromadzić” w Sejmie i Senacie większość zdolną do uchwalenia nowej Konstytucji.

Projekty Samoobrony, LPR i PO składały się, tak jak Konstytucja RP, z trzynastu rozdziałów (w większości identycznie też zatytułowanych) i były równie obszerne (jednolity projekt Konstytucji RP autorstwa PO uwzględniał prawie 80 propozycji zmian Konstytucji z 1997 r.) Natomiast projekt PiS liczył 170 artykułów zgrupowanych w czternastu rozdziałach. Każdy z projektów partii politycznych motywowany był innym systemem wartości, oparty był więc na innej aksjologii. Wszystkie projekty partyjne były traktowane przez firmujące je siły polityczne jako alternatywa dla obowiązującej Konstytucji 1997 r., co najsilniej było akcentowane w przypadku projektu PiS a także Samoobrony. W rzeczywistości projekty LPR i Samoobrony, chociaż deklarowały zerwanie ciągłości z III Rzeczpospolitą Polską i zbudowanie nowego państwa – IV Rzeczypospolitej, były mało oryginalne w swych propozycjach ustrojowych i wykorzystywały bardzo wiele z rozwiązań obowiązującej ustawy zasadniczej. Projekt PO, którego celem była naprawa i udoskonalenie ustroju państwowego istniejącej III Rzeczypospolitej (jego cechą charakterystyczną była propozycja jednoizbowego parlamentu – Sejmu) powstał na gruncie Konstytucji z1997 r.

Właściwie to jedynie projekt PiS mógł stanowić faktyczną alternatywę dla Konstytucji RP, jako spójny aksjologicznie, zwarty i konsekwentny prawniczo w swych propozycjach ustrojowych, kreujących ustrój IV Rzeczypospolitej Polskiej, ze wzmocnioną władzą prezydenta. Ewidentną wadą projektu PiS było to, że był on w swych propozycjach ustrojowych zdecydowanie mniej demokratyczny niż obowiązująca Konstytucja RP z 1997 r., a przy tym obsesyjnie antykomunistyczny. Natomiast w żadnym z rozważanych projektów nie znalazły się propozycje konstytucyjnego uregulowania spraw związanych z członkostwem Polski w Unii Europejskiej. Budzi to zdziwienie, gdyż projekty były prezentowane już po tym, gdy Polska od 1 maja 2004 r. stała się pełnoprawnym państwem członkowskim Unii, a na potrzebę konstytucyjnego unormowania tych spraw wskazywało wielu przedstawicieli prawa.

Jeżeli chodzi o całościowe projekty nowej konstytucji lub projekty zmian obowiązującej Konstytucji, zaprezentowane w latach 2009-2013, można w nich zauważyć sporo różnic. Na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił latem 2009 r. aż trzy warianty całościowych projektów nowej konstytucji, zakładające uchylenie Konstytucji z 1997 r. i zastąpienie jej konstytucją nową. Na początku 2010 r. nowy projekt Konstytucji RP, rozszerzony i zmieniony w stosunku do poprzedniego projektu tej partii z 2005 r., przedstawiło Prawo i Sprawiedliwość.

W maju 2013 r. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry ogłosiła projekt zmian w obowiązującej Konstytucji z 1997 r., przedstawiając ów projekt w postaci jednolitego tekstu konstytucji RP, zatytułowanego „Nowa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej”. Był to dosyć głośny akt propagandowy. Projekty RPO miały różną objętość i systematykę wewnętrzną: I – 158 artykułów zgrupowanych w trzynastu rozdziałach; II – 85 artykułów w dziewięciu rozdziałach; III- 104 artykuły w dziewięciu rozdziałach. We wprowadzeniu do projektów Rzecznik wyjaśniał, że zaproponowano w nich „trzy wizje” systemu rządów; 1. parlamentarno – gabinetowy, w którym kompetencje dwuizbowego parlamentu i rządu są w miarę zrównoważone, a prezydent jest odseparowany i pełni funkcje wyłącznie reprezentacyjne. 2. parlamentarno – gabinetowy z silną pozycją rządu i osłabioną rolą jednoizbowego parlamentu oraz prezydentem pełniącym funkcje reprezentacyjne, 3. prezydencki, w którym na czele rządu i całej administracji stoi prezydent. Każdy projekt RPO zawierał osobny rozdział poświęcony funkcjonowaniu Polski w Unii Europejskiej. Uregulowano w nim takie sprawy, jak; przekazywanie Unii kompetencji, pozycja prawa unijnego w polskim systemie prawnym, wybory w RP do Parlamentu Europejskiego, udział polskich organów władzy publicznej w tworzeniu prawa unijnego.

Na podstawie formułowanych postulatów w sprawie zmian Konstytucji RP z 1997 r. można sformułować kilka wniosków. Po pierwsze, nie wskazano na żadne racjonalne przesłanki, które uzasadniałyby konieczność zastąpienia Konstytucji z 1997 r. nową ustawą zasadniczą, a nawet które uzasadniałyby niezbędność gruntownej rewizji Konstytucji RP, dokonania w niej bardziej zasadniczych zmian. Konstytucja z 1997 r. obowiązuje zaledwie kilkanaście lat, co jest okresem bardzo krótkim w porównaniu z wieloma innymi konstytucjami. Po drugie, jeżeli ustawa zasadnicza ma być rzeczywistym aktem normatywnym, to nie może być statyczna, powinna być – przy swojej sztywności – żywa, a więc „reagująca” na istotne zmiany warunków, w jakich funkcjonują jej normy, a szczególnie zawierać regulacje odpowiadające potrzebom i interesom narodu.

dr Bronisława Kowalska