Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Rozrywka i kultura 26 listopada 2018

Sen, jak lekarz

Są czasami

„ciężkie” dni,

których niczym się

nie zważy,

wtedy o chwili

spokoju,

można tylko

pomarzyć.

Nerwy napięte

jak postronki,

w głowie  myśli

tańczą „twista”,

czy takie dni

mogą się zdarzyć?

ależ tak

– to rzecz oczywista.

Wtedy ja „uciekam”

– w sen,

by „przetrawić”

złość i stres,

by „odciążyć”

doznań wagę,

bo sen najlepszym

lekarzem jest.

Ranek trochę

spokojniejszy,

emocje opadają

powoli,

zwłaszcza po tak

ciężkich doznaniach,

ale w środku

gdzieś tam

trochę boli.

Oby takich dni

niewiele,

– a sen był

najlepszym lekarzem,

bez antybiotyku

zwalczał „choroby”,

tak często

o tym marzę.

Przed nami

kolejne dni,

jakie będą

tego nikt nie wie,

życie jest pełne

niespodzianek,

oby tylko

nie upływały w gniewie.

I oby każdy sen

był takim lekarzem,

leczył codzienne

– „zaszłości”,

był jak odskocznia

od trudów życia

i sprawiał

by nowy dzień

upływał zawsze

w radości.

  1. Tworzewska – Janiec