Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Rozrywka i kultura 4 grudnia 2018

Uśmiechnij się

W sądzie toczy się sprawa o pobicie. Sędzia pyta oskarżonego młodzieńca:

– Dlaczego pobiłeś swojego sąsiada?

– Nie pobiłem sąsiada, tylko Świętego Mikołaja. Dopiero potem dowiedziałem się, że

to nasz sąsiad.

*  * *

Znajomi poprosili Kowalskiego, aby, tak jak rok wcześniej, przebrał się za Mikołaja i rozdał ich dzieciom prezenty. Żona nie jest zachwycona tą propozycją i mówi:

– Zanim dasz im prezenty, zapytaj wcześniej, czy są zdrowe. W ubiegłym roku zaraziłeś się ospą, szkarlatyną i świnką.

 

 

*  *  *

Moja żona była tak zmęczona świątecznymi porządkami, że zasnęła w wannie. Spała w niej przez trzy godziny, a woda lała się cały czas!

– To chyba całe mieszkanie macie zalane?!

– Na szczęście nie. Ona śpi z otwarta buzią…

 

*  *  *

– Kochanie, robiłam dzisiaj zakupy i zabrakło mi pieniędzy. Wstąpiłam, więc do twojego biura, ale w twoim pokoju nie było nikogo, więc bez pytania wzięłam ci z marynarki trzysta złotych. Nie gniewasz się?

– Ależ skąd, kochanie! Tym bardziej że dzisiaj poszedłem do pracy w swetrze…

(az)