Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 11 lutego 2019

Lager Heilig Kreuz

Z kart historii miasta (222)

Tak nazywał się obóz, w którym przetrzymywano jeńców radzieckich na Świętym Krzyżu.

Powstał jesienią 1941 r. z przeznaczeniem dla szybko rosnącej liczby jeńców wziętych do niewoli po napaści Niemiec na niedawnego sojusznika. Obok obozów w Kielcach, Końskich i Bliżynie podlegał on komendzie obozu Stalag XII C „Kamienna” z siedzibą w Skarżysku. Jeńcy byli dowożeni do obozu transportami kolejowymi. Pierwszy transport jeńców, liczący 3000-3500 osób, dotarł na Łysą Górę w październiku 1941 r. Jeńców umieszczono w budynkach klasztornych zajmowanych do 1939 r. przez więzienie ciężkie. Przeciętny stan obozu wynosił około 2000 osób. Kilka razy go uzupełniano. Dlaczego? Albowiem śmiertelność jeńców była bardzo wysoka. Jak umierali? Na skutek głodu, zimna i epidemii.

Głód był najgorszą ze wszystkich męczarni zgotowanych jeńcom. Wszystkie wysiłki tych jeńców, którzy mieli dość sił fizycznych do jakiegoś działania skierowane były na zdobycie żywności. Były wypadki, że pod wpływem długotrwałych męczarni głodowych niektórzy jeńcy ratowali się przed śmiercią wycinając mięso z trupów zmarłych towarzyszy. Wypadki takie stwierdzono m.in. w obozie na Świętym Krzyżu. Jak wspominał jeden z ocalałych jeńców, w zabudowaniach więziennych: „Stały trzypiętrowe drewniane prycze bez słomy i jakiejkolwiek pościeli. Pracowaliśmy na deszczu i śniegu, w błocie po kolana. W tych brudnych ubraniach spaliśmy potem niczym zwierzęta, jeden obok drugiego. Nie było dnia, w którym nie umarłby któryś z kolegów. (…) W otępieniu czekaliśmy swojej kolejki.” Ówczesny polski 12-latek tak opisał inny obóz w Końskich: „Widziałem, że jeńcy byli niesamowicie wychudzeni, bardzo osłabieni, brudni i straszliwie zawszeni. Widziałem, że nie mieli żadnej możliwości umycia się ani uprania odzieży, zwłaszcza zimą. Mówili, że do jedzenia dostawali jeden raz dziennie polewkę z brukwi i niewielką ilość chleba.”

Jeńcy byli straszliwie brudni i zawszeni, co sprzyjało szerzeniu się epidemii tyfusu plamistego i czerwonki. Choroby były bowiem kolejną przyczyną wysokiej śmiertelności jeńców. Dlaczego w ten sposób Niemcy potraktowali jeńców? Wszak pomiędzy III Rzeszą a ZSRR w zakresie traktowania jeńców obowiązywała konwencja haska z 1907 r. i konwencja genewska z 1929 r. Artykuł 4 Regulaminu stanowiącego załącznik do pierwszej nakazywał: „jeńcy wojenni… powinni być traktowani w sposób humanitarny”. Tymczasem nieludzkie warunki stworzone przez Niemców przetrzymywanym jeńcom sprawiły, że obóz na Świętym Krzyżu powinno się właściwie określać jako obóz zagłady. Świadczy o tym również to, że nie sporządzono ewidencji jeńców, zadowalając się jedynie stanem liczebnym. Zdarzały się ucieczki, ale nie były one częste. Na to by uciekać trzeba było mieć trochę kondycji, a to były cienie ludzi.

Obóz zlikwidowano w II połowie 1942 r. Zostały po nim zbiorowe mogiły na polanie Bielnik, gdzie spoczywa prawdopodobnie około 6000 jeńców… Dokładna liczba ofiar nie jest znana.

Adam Brzeziński

tel. 668-040-298

Cmentarz jeńców radzieckich. Znajduje się on tuż przy drodze królewskiej z Nowej Słupi na Święty Krzyż, niedaleko klasztoru.