Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Aktualności 4 marca 2019

Nigdzie nie jesteśmy bezkarni

- Taka jest właśnie praca prezydenta miasta. Choćbyście się starali z całych sił, poświęcali swojemu miastu mnóstwo czasu i energii, to zawsze znajdzie się ktoś taki, kto wam radość z sukcesu szybko odbierze - ta wypowiedź prezydenta Starachowic Marka Materka kilka dni temu pojawiła się na oficjalnym profilu włodarza w mediach społecznościowych. Co sprowokowało go do tego wpisu?

Pod jednym z artykułów dotyczących działalności prezydenta, internauta Waldemar dodał swój komentarz.

„Materek Ty przestań brać w łapę tylko się wes za te ulice co powinieneś bo udajesz swietoszka a takim nie jesteś” (pisownia oryginalna – przyp. red.)

Prezydent, który jest aktywny w mediach społecznościowych, na Facebooku odpowiedział panu Waldemarowi:

„(…) Może Pan przeprosić mnie w ciągu 24 godzin w tym miejscu. Po 24 godzinach przeprosi mnie Pan po wyroku sądu, do którego skieruję sprawę”.

Pod postem mieszkańcy miasta licznie wyrażali swoje poparcie dla zapowiedzianych dla prezydenta działań. Jedna z internautek napisała: „Żałosna jest zawiść i bezmyślność wielu z nas. Proszę nie odpuszczać chociażby tylko dla przykładu i ku przestrodze innych, by nie czuli się bezkarni i bezpieczni, bo są po drugiej stronie ekranu!”. Kolejna dodała: „Może wreszcie dotrze do wszystkich tych, którzy na okrągło hejtują, że za swoje wypowiedzi mogą być ukarani”.

Wśród podobnych wpisów znalazło się również pytanie skierowane do prezydenta: „Serio? Sąd za komentarz? Słabe z Pana strony. Nie powinien się Pan przejmować, a takie mieszanie sądu do ludzkich wymian zdań i opinii to głupia przepychanka”, a w kolejnym wpisie internautka dodała: „Prezydent jako osoba publiczna powinien mieć świadomość, że ludzie są różni, że nie każdemu się dogodzi. A bawienie się w sądy to coś zupełnie niepotrzebnego, tym bardziej że takich komentarzy jest całe morze”.

Internauci przytaczali też paragraf 2 art. 216 Kodeksu Karnego mówiący o znieważeniu i karze grzywny, ograniczeniu wolności albo pozbawieniu wolności do roku czasu. Do wpisu odniósł się również sam prezydent Materek:

„Na miłość boską, czy Pani, gdy plują Pani w twarz udaje, że deszcz pada??? Gdyby pani nigdy nie wzięła złotówki za „załatwienie” czegokolwiek a ktoś pisałby o Pani, że bierze pani łapówki, to pani uznałaby to za wymianę zdań??? Według Pani osobę publiczną można na legalu obrażać, pomawiać, bo jest osobą publiczną? Ja nie zamierzam dłużej tolerować takich zachowań”.

Internauta przeprosił prezydenta Marka Materka.

– Dlatego nie wystąpię na drogę sądową. Chcę jednak, by był to przykład, że za swoje słowa należy brać odpowiedzialność i zanim się coś powie czy napisze warto się nad tym zastanowić – powiedział w rozmowie z Gazetą prezydent Starachowic.

W dzisiejszych czasach mało kto wyobraża sobie życie bez Internetu. Cyfryzacja obecna jest zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym. Jednak nie możemy zapomnieć o jednym, mimo namiastki anonimowości, jaką daje nam tzw. globalna sieć, nie jesteśmy w niej anonimowi, a tym bardziej bezkarni. Dotyczy to zarówno osób, które pełnią funkcje publiczne, jak i nas, zwykłych mieszkańców.

(azab)

Taki zrzut z ekranu z komentarzem jednego z internautów, na swoim profilu na Facebooku zamieścił prezydent miasta Marek Materek