Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Aktualności 4 marca 2019

Ogromny pożar tartaku Drewmex

W Wąchocku

Prawie doszczętnie spaliła się linia produkcyjna przerobu drewna i kilka drogich maszyn. Straty mogą siegnąć nawet milion złotych.

To kolejny pożar w tym zakładzie. W nocy z 1 na listopada ubiegłego roku paliła się tam kotłownia. Uratowano wtedy sprzęt i maszyny, ale straty i tak były duże. W minioną niedzielę (3 marca przed godz. 9.00) paliły się dwie hale produkcyjne.

– Płonęły: suszarnia o powierzchni ok. 70 m kw. i budynek magazynowy o powierzchni 410 m kw., po brzegi wypełniony drewnem. Pożar w suszarni udało się w miarę szybko opanować, natomiast w przypadku budynku magazynowego mieliśmy do czynienia z bardzo rozwiniętym pożarem .Dowódca nie wpuścił do środka strażaków. I całe szczęście, bo po pół godzinie dach na tym budynku się zawalił. Po upływie kolejnej godziny pożar w hali magazynu opanowano, a do godziny 13.00 trwało dogaszanie – relacjonował GAZECIE mł. bryg. Marcin Nyga, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach.

W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Strażacy zabezpieczyli przed ewentualnym rozprzestrzenianiem się ognia pozostałe budynki na terenie przedsiębiorstwa.

– Zakład nie pracował w sobotę i w niedzielę, więc do pożaru nie przyczyniła się działalność moich pracowników Trudno mi powiedzieć, co było przyczyną pożaru. Przerwa produkcyjna w zakładzie potrwa co najmniej trzy miesiące, bo koszt odtworzenia linii produkcyjnej, to co najmniej kilkaset tysięcy złotych, a nawet milion złotych – powiedział nam Tomasz Bujak, właściciel tartaku Drewmex.

Akcją ratowniczą dowodził st. bryg. Wiesław Ungier, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach, a wzięło w niej udział 7 zastępów Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej KP PSP ze Starachowic i 11 z Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu starachowickiego, razem 70 strażaków. Obecna był też grupa operacyjna z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej z Kielc i burmistrz Wąchocka, Jarosław Samela.

Przyczynę pożaru wyjaśni ekipa dochodzeniowo – śledcza wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa.

(azaba)

Przez cztery godziny walczono z żywiołem