Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 11 marca 2019

Dlaczego zwolniono Śmigasa, pytali radni


Leszek Śmigas, były dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Starachowicach, 8 lutego br. pożegnał się z funkcją, którą nieprzerwanie pełnił od 1 stycznia 1999 roku. Powodem była... utrata zaufania. Do sprawy powrócili radni na ostatniej sesji Rady Powiatu.

 

Temat wywołała radna Joanna Główka z klubu Prawa i Sprawiedliwości, która odwołanie Leszka Śmigasa uważa za duży błąd. Jak powiedziała, bulwersuje ją fakt, że zwalnia się człowieka, który w Starostwie pracował od początku powstania powiatów, czyli 20 lat

– Zatrudnianie i zwalnianie kierowników jednostek organizacyjnych powiatu jest wyłącznym zadaniem Zarządu Powiatu i z tego prawa Zarząd, w swoich granicach ustawowych, umocowań skorzystał. Przyczyną odwołania pana dyrektora była utrata zaufania. Znamy wiele przykładów pokazujących, że wieloletnie doświadczenie pracownika przestaje być atutem, a staje się często balastem i częstym problemem bywają również rutyna, upór czy trudności z przyznaniem racji innym osobom – odpowiedział starosta Piotr Babicki.

– Głównym powodem zwolnienia pana Leszka Śmigasa była strata finansowa dla powiatu, wynikająca z utraconego dofinansowania do realizacji zadania inwestycyjnego, tj. budowy drogi Jagodne – Gadka. Ta strata wynosi ponad 800 tysięcy złotych – mówił członek Zarządu Powiatu Jerzy Materek i dodał, że ” dyrektor Śmigas nie dopełnił kilku swoich obowiązków, m.in. nie zareagował na pismo wojewody świętokrzyskiego Agaty Wojtyszek pytającej, czy wspomniana inwestycja zostanie wykonana w terminie, co dawało Powiatowi Starachowickiemu prawo do pełnego wykorzystania przyznanej dotacji.

– Przez 35 dni od daty pisma, które skierowała pani wojewoda do pani starosty, Leszek Śmigas nie podjął żadnych działań wiedząc, że istnieje ryzyko, iż inwestycja nie dojdzie do skutku. Ponadto, przez 50 dni od podpisania umowy na realizację zadania, także nie podjął żadnych działań mobilizujących wykonawcę do tego, żeby zadanie zostało zrealizowane zgodnie z umową na 80 – procentowe zaawansowanie w 2018 roku. A także, od dnia kiedy Zarząd Powiatu złożył wniosek o przyznanie środków na dofinansowanie minęło 170 dni. Przedstawiłem pewne czasowe uwarunkowania, w których pan Śmigas mógł i powinien podjąć działania tak, aby zabezpieczyć interes Powiatu – powiedział J. Materek.

– (…) Jestem przekonany, że szczegółowe roztrząsanie powodów jednostkowej decyzji o rozwiązaniu umowy o pracę nie powinno być przedmiotem debat na tej sali. Jeśli pracownik nie zgadza się z takim uzasadnieniem, może skorzystać z drogi prawnej, by swoje zastrzeżenia przedstawić. Pan dyrektor został o tym poinformowany, a Rada Powiatu nie jest „ciałem” właściwym do tego, żeby tego typu kwestie rozstrzygać – podsumował starosta Babicki.

(azab)