Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Aktualności 11 marca 2019

Pani Heleny szuka całe miasto

Na lądzie i z powietrza. Komunikaty w prasie, internecie, na przystankach. Rodzina, przyjaciele, ochotnicy i oczywiście policja poszukują Heleny Faber, która ponad 1,5 tygodnia temu wyszła z domu i do tej pory nie wróciła.

Szpalery policjantów przeszukujących teren, szukający osób, które mogły widzieć panią Helenę. Wolontariusze, którzy zareagowali na apel rodziny i również dołączyli do akcji, by odnaleźć seniorkę. Liczy się każdy dzień, bo kobiety nie ma w domu już od ponad tygodnia.

Przypomnijmy, 28 lutego br., 80 – letnia pani Helena (lubi jak mówi się do niej Jadwiga) wyszła z domu i od tamtej pory nie skontaktowała się z rodziną. Poszukiwana ostatni raz była widziana tego samego dnia, w godzinach wieczornych w rejonie skrzyżowania ulic Staropolskiej i Górnej.

Poszukiwania kobiety prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Starachowicach. W ostatni czwartek, 7 marca penetrowali tereny wschodniej części Starachowic.

– W trakcie poszukiwań, funkcjonariusze wykorzystywali specjalistyczny sprzęt. W tym m.in. drona, pozwalającego na obserwację terenu z powietrza – powiedział Gazecie st. sierż. Paweł Kusiak, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.

Na apel rodziny pani Heleny zareagowali również mieszkańcy miasta. Informacja o zaginionej zamieszczona w internecie trafiła do tysięcy osób, również spoza naszego powiatu, a grupa ochotników przeczesywała teren, gdzie mogła udać się starsza pani. Niestety, do niedzieli wieczorem bez skutku.

Każdy, kto może mieć jakąkolwiek informację na temat zaginionej, proszony jest o kontakt z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach, al. Armii Krajowej 27, pokój 210 lub o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu 41 276-02-12 lub 41 276-02-05 bądź 997.

RYSOPIS ZAGINIONEJ: wzrost ok. 150 cm, szczupłej budowy ciała, włosy siwe krótkie, twarz pociągła, oczy zielone, uszy przylegające, nos prosty mały, uzębienie niepełne. Kobieta ubrana była w kurtkę koloru czarnego, leginsy koloru czarnego. Miała na sobie czapkę zimową wełnianą koloru szarego oraz buty – kozaki koloru czarnego.

 

Mamy nadzieję, że uda się odnaleźć seniorkę, że nie podzieli losu zaginionych przed laty starachowiczan. Przypomnijmy, do dziś nie wiadomo, co się z stało z Romanem Wajdą. 70-latek zaginął we wrześniu 2002 r. Nie są do dziś znane losy kolejnego starachowiczanina: Lecha Kordaszewskiego, który wyszedł z domu 13 lipca 2013 r. i do dziś nie wrócił. Miał wtedy 69 lat.

(azaba)