Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 11 marca 2019

Uzbrojeniowiec (cz. I)

Z kart historii miasta (226)

W 1831 r. pod Iłżą powstańcy zwycięsko starli się z Rosjanami

 

Dowódcą powstańczych oddziałów był generał Samuel Różycki, a jednym z jego podkomendnych jego kuzyn, pułkownik Karol Różycki. 107 lat później w Starachowicach podjął pracę praprawnuk Karola Różyckiego – Kazimierz Różycki, inżynier mechanik o specjalności „uzbrojeniowiec”.

Urodził się w 1905 r. Ostrogu nad Horyniem. Był absolwentem Politechniki Warszawskiej z 1931 r. jako stypendysta Ministerstwa Spraw Wojskowych. Przez kilka lat pracował w Zbrojowni nr 2 w Warszawie w następujących działach: Warsztat Artyleryjski, Biuro Konstrukcyjne, Warsztat Rusznikarski, zastępca kierownika Warsztatu Mechanicznego. W 1936 r. został służbowo przeniesiony do Instytutu Techniki Uzbrojenia z przydziałem do Centrum Badań Balistycznych w Zielonce koło Warszawy. Pracował w Dziale Studiów Balistycznych, w Referacie Prób Doświadczalnych. Jednocześnie od 1932 r. był starszym asystentem w Katedrze Obróbki Metali Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej u profesora Stanisława Romana Płużańskiego.

W 1938 r. inżynier Kazimierz Różycki przeniósł się z Zielonki do Starachowic. Trudno powiedzieć, czy przeniósł się z własnej inicjatywy, czy został „podkupiony”. W jego teczce osobowej znajduje się podanie do „Dyrekcji Starachowickich Zakładów Górniczo-Hutniczych w Starachowicach”, które zacytuję: „Nawiązując do ustnego porozumienia z panem Dyrektorem Młyńczykiem i z panem inżynierem Czerwińskim, proszę Pana Dyrektora o zatrudnienie mnie w Starachowickich Zakładach Mechanicznych. Sprawę przydziału i uposażenia pozostawiam do ustnego porozumienia.” Z umowy o pracę wynika, że inżynier Kazimierz Różycki został zatrudniony z dniem 1 XII 1938 r. „w charakterze zastępcy Kierownika KFD”. Skrót KFD oznacza Kontrolę Fabrykacji Działu Broni. Nie wiem, niestety, czym zajmowała się kontrola fabrykacji. Przypuszczam, że zadaniem inżyniera Różyckiego było dbanie o to, by jakość produkowanego w Starachowicach uzbrojenia była zgodna z wymaganiami zamawiającego. A było nim nie tylko polskie Ministerstwo Spraw Wojskowych, ale również odbiorcy zagraniczni.

Dział Broni w owym czasie produkował półautomatyczne armaty przeciwlotnicze: „czterdziestki” na licencji Boforsa oraz „siedemdziesiątki piątki” polskiej konstrukcji. Mniej więcej połowa produkcji „czterdziestek” szła na eksport do Wielkiej Brytanii i Holandii. Była to więc praca odpowiedzialna, ale zarazem dobrze płatna.

Na podaniu o pracę znajduje się odręczna decyzja osoby decyzyjnej (podpis nieczytelny) w sprawie wysokości wynagrodzenia: „1300 zł”, co potwierdza też odpowiedni zapis w umowie o pracę. Ponieważ inżynier Różycki posiadał rodzinę – żonę i dwójkę dzieci – otrzymał dwupokojowe mieszkanie służbowe. Najprawdopodobniej znajdowało się ono w nowo powstałym bloku nr 25 przy ulicy Konstytucji 3 Maja. Wówczas była to ulica Piłsudskiego a blok był pierwszym oddanym do użytku spośród budowanego „osiedla ZUS”. (cdn.)

                                                      Adam Brzeziński

                                                     tel. 668-040-298