Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 30 kwietnia 2019

Skupomat butelek stanie w mieście

Na zakup i montaż automatycznego urządzenia do zbiórki opakowań PET", zwanego potocznie butelkomatem, zgodę wyrazili radni miasta. Bez dyskusji się jednak nie obyło.

 

Przedsięwzięcie ma na celu podniesienie świadomości społecznej i wypracowanie świadomej segregacji odpadów poddawanych recyklingowi. Uchwałę o zakupie butelkomatu wprowadzono do porządku obrad sesji Rady Miejskiej 26 kwietnia br. Ma kosztować 27 000 zł.

Wątpliwości, co do jej zasadności, zgłosiła radna Jadwiga Piątek (KWW Marka Materka). Pytała, kto będzie finansował skupowanie butelek, kto będzie odpowiadał za konserwację urządzenia i jakie będą tego koszty. Interesowało ją również, kto będzie zajmował się odbiorem plastikowych opakowań.

– Świadomość społeczna mieszkańców jest ważna i myślę, że większość z nich ją posiada i uczciwie segreguje śmieci. Ci, którzy nie segregują, pewnie dalej nie będą tego robić. Trzeba zacząć od siebie i butelki plastikowe zmienić na szklane i wtedy będzie ich mniej – stwierdziła.

– Zakup ma za zadanie bycie akcją edukacyjną. Ma podnieść świadomość społeczeństwa, co do potrzeby segregowania i recyclingu. Chodzi również o to, żeby zwrócić uwagę rządowi na potrzebę segregacji, o czym przekonały się kraje zachodnie – powiedziała wiceprezydent Ewa Skiba, dodając, że z informacji uzyskanych z Krakowa, gdzie tak sprzęt już się znajduje, jest on wydzierżawiony (10 dni – 1500 zł), natomiast koszt zapłaty za butelki ponoszą sponsorzy.

– W Starachowicach wyglądałoby to tak, że z budżetu bieżącego prowadzilibyśmy przez jakiś czas tę akcję, a potem, mamy nadzieję, świadomość wzrośnie, plastikowe butelki będą przynoszone sporadycznie i nie będziemy musieli już za nie płacić – tłumaczyła Ewa Skiba.

Butelki odbierałaby albo Starachowiczanka, albo firma zajmująca się wywozem śmieci w mieście.

– Czy odbiór będzie dodatkowo płatny, jeśli tak, to dlaczego skoro i tak mieszkańcy płacą za wywóz śmieci – dopytywała radna Jadwiga Piątek.

– Chcę podkreślić, że płacą, a śmieci znajdujemy przy drogach, w parkach, przy chodnikach. I mimo że płacą od osoby, nie od worka, to jednak śmiecą. Dlatego chcielibyśmy, by ta świadomość ekologiczna wzrosła – odpowiedziała wiceprezydent.

– Ja uważam, że ktoś, kto rzuca butelkę do rowu, nie będzie z nią biegł do Urzędu Miejskiego – oceniła radna Piątek.

– Przekonajmy się. Zróbmy coś, żeby się przekonać. Dopóki nie kupimy, czy też wydzierżawimy tego skupomatu, to się nie przekonamy – ripostowała Ewa Skiba.

Głos w tej sprawie zabrał również radny klubu Prawo i Sprawiedliwość, Dariusz Lipiec, który powiedział, że akcja związana z butelkomatami miałaby sens, gdyby ich stanęło w mieście od 5 do 10, w różnych lokalizacjach, a nie jeden.

– To jest dobra inicjatywa, ale w przypadku większej ilości urządzeń. Zakup jednego mija się zupełnie z celem – stwierdził i dowiedział się od wiceprezydent Ewy Skiby, że zakup jednego urządzenia pokaże, czy ludzie są zainteresowani akcją. Jeśli system się sprawdzi, gmina zastanowi się nad zakupem większej ich ilości.

Za przyjęciem uchwały było 13 radnych, 1 głos był przeciw, a trzy osoby wstrzymały się od głosu.

(azab)