Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Aktualności 6 maja 2019

Choroba wściekłych kierowców?

Co się może popsuć w głowie (cz. 45)

W 1999 r. aggressive driving - choroba wściekłych kierowców, została w USA uznana, obok trudnych warunków pogodowych, niedogodności związanych z robotami drogowymi oraz nieprzewidzianymi awariami samochodu, za jeden z pięciu czynników, które mogą stać się przyczyną śmiertelnego wypadku na drodze...

Stop wariatom

drogowym

Szacuje się, że w Polsce około 8 mln osób korzysta z leczenia w związku z różnymi zaburzeniami psychicznymi. Trudno określić, ilu z nich to potencjalni świadomi lub nieświadomi zabójcy. Co roku ginie na naszych drogach około 5000 osób. To tak jakby zabito wszystkich ludzi z jednej polskiej wioski! Ilu jest chorych psychicznie za kierownicą? Niestety, tego nie wiemy i chyba nigdy się nie dowiemy, Nie ma bowiem przepisów, które nakazywałyby psychiatrom, psychologom czy neurologom informować policję o tym, że pacjent zgłaszający się o pomoc w związku ze złym samopoczuciem psychicznym powinien mieć zabrane prawo jazdy.

Szybcy i wœciekli

Najwięcej zdarzeń oraz największą liczbę osób zabitych i rannych odnotowywanych jest zwykle pod koniec tygodnia, tj. w piątki (16,3% ogółu) i soboty (15,1% ogółu) oraz w poniedziałki (14,3% ogółu). Natomiast w niedziele, które są dniami wzmożonego ruchu związanego z powrotami z weekendowego wypoczynku, notuje się najmniej wypadków drogowych (12,7 % ogółu). Trudno o jednoznaczne interpretacje, dlaczego właśnie tak rozkłada się jedna z podawanych statystyk o wypadkach drogowych na polskich drogach. Na pierwszy rzut nasuwa się proste skojarzenie. Niedziela = wypoczynek = większa zdolność koncentracji podczas prowadzenia auta. Piątek przemęczenie. Poniedziałek stres – start do pracy.

Zatrzymajmy się jednak nad statystyką zaburzeń psychicznych. Bo to z niej właśnie wynika, że za kierownicą może siedzieć np. depresja z myślami samobójczymi, psychopatia, organiczne uszkodzenie mózgu np. w okolicach płatów czołowych (inteligencja u kierowcy jest zachowana ale niestabilność emocjonalna, zmiany nastroju i zachowania agresywne to objawy uszkodzeń), schizofrenia paranoidalna czy zespół maniakalny. Jeżeli do tej listy dołączymy uzależnienia od alkoholu, narkotyków i hazardu, to zrozumiemy, że rodzinny wyjazd na wakacje, to ryzyko takie samo, jak wyjazd na wojnę z udziałem psychicznych transformersów, po których nie wiadomo czego można się spodziewać.

Aggressive driving wg mnie nie jest oddzielną jednostką chorobową. To zbiór różnych diagnoz psychiatrycznych, neurologicznych, psychologicznych, ale także – o czym warto wiedzieć – innych chorób, które mają wpływ na pracę mózgu, np. powszechnie panującej cukrzycy czy nadciśnienia.

 

Sex za kierownicą

Analizując związek pomiędzy płcią kierowców a wypadkami, stwierdzić należy, iż najczęściej sprawcami wypadków zwykle byli mężczyźni. Dokonując zróżnicowania ze względu na płeć, dane przedstawiały się następująco: kierujący pojazdami mężczyźni spowodowali 84,3%, natomiast kobiety 15,7% wypadków. Krążące teorię o bezpiecznie jeżdżących kobietach podkopują policyjne statystyki, o czym donoszą dziennikarze czasopisma „Auto świat”.

Okazuje się bowiem, jak piszą autorzy artykułu: Czy kobiety jeżdżą bezpiecznie?, że poprawę bezpieczeństwa na drogach w Polsce zawdzięczamy wyłącznie mężczyznom. Tylko w tej grupie kierowców odnotowuje się spadek liczebności wypadków – o blisko 15 tys. w ciągu ostatnich 17 lat, co oznacza spadek wypadkowości o ponad 40 procent. W tym samym okresie wśród kobiet nie odnotowano żadnej poprawy. Wśród płci pięknej liczba wypadków w ciągu 17 lat niezmiennie oscyluje wokół 6,5 tys. zdarzeń rocznie. Być może to zasługa tego, że prawo jazdy otrzymuje coraz większa liczba kobiet. Dzisiaj już nikogo nie dziwi ani kobieta kierowca trucka, ani autobusu.

Moje auto, moje alter ego

Jedną z pierwszych kobiet, która postanowiła potraktować swojego citroena B12 (1925 r.), jako dodatek do podkreślenia swojej urody, była pochodząca z Ukrainy artystka plastyczka Sonia Delaunay-Terk, która wzór ze swojej tkaniny płaszczowej (piękną trzybarwną kratę) przeniosła przy pomocy pędzla na maskę samochodu.

Chociaż przed wyjazdem z garażu współczesne właścicielki nie szminkują zderzaka i nie pudrują mu reflektorków, żeby wyglądały bardziej seksi, to pewnym jest, że prowadzone damską ręką samochody rzeczywiście odróżniają się od męskich. Są bardziej czyste, wypielęgnowane, a stojąc na parkingu zwracają na siebie uwagę nie tylko błyszczącymi szybkami ale często co jakiś czas włączającym się samoczynnie alarmem.

Samochody wyrażają nas samych. W zależności od tego, jakim jedziemy samochodem komunikujemy światu jacy jesteśmy. W wyglądzie samochodu może ukrywać się informacja o naszej prawdziwej naturze. Za pomocą samochodu możemy sugerować otoczeniu, w jaki sposób chcielibyśmy być postrzegani przez świat. Atrakcyjni fizycznie faceci stawiają głównie na moc. Karoseria, jej wygląd ma dla nich podrzędne znaczenie. Zakompleksieni na tle swojego wzrostu lub w ogóle wyglądu zadbają przede wszystkim o zewnętrzną powłokę ich wozu.

Mężczyzna prowadzący swój samochód ulicami miasta (odkręcona szyba, radio, pomruk silnika) przypomina wystrojonego w strój samca, który tańczy przed samicą taniec godowy na czterech kółkach. Czy jest skuteczny? Wielu facetów odpowie, że TAK. Policja doda, że… w drodze do nieba. Obserwacja bowiem zachowań kierowców podczas prowadzenia auta wskazuje, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wykorzystują je nie tylko jako łazienkę do wyciskania przed lustrem pryszczy, dłubania w uchu czy w nosie, pudrowania. szminkowania, lakierowania, sypialnie, gdzie najczęściej uprawia się seks, biuro, gdzie pisze się maile, ale także prezentowania swoich cech charakteru.

Styl jazdy nieśmiałych – trzymają się prawej strony i na jakikolwiek sygnał innego kierowcy ustępują miejsca. Pewniacy trąbią, migają światłami, zajeżdżają drogę, stukają się palcem w czoło, pokazują palcami fuck of lub uchylają okno i .. rzucają mięsem. Paranoicy ustawicznie straszą innych, wciskając na Yanosiku funkcję: kontrola radarowa lub tajniacy na drodze.

Zabójcy za kółkiem

Z danych z USA wynika, że rocznie ofiarami agresywnych kierowców pada ponad 1500 zabitych, w tym około 100 dzieci, oraz 3 miliony innych poszkodowanych, którzy trafiają do szpitali. Najzuchwalej poczynają sobie na drogach młodzi mężczyźni do 30. roku życia, szczególnie ci o niskim wykształceniu, niewielkich dochodach i kryminalnej przeszłości.

Ale już z pewnością zdziwienie wywołuje fakt, że duży procent drogowych furiatów rekrutuje się spośród ludzi, którzy na co dzień nie przejawiają agresji w żadnym innym momencie, a nawet uważani są przez otoczenie za wzorowych obywateli – wspaniałych ojców, oddane matki i idealnych pracowników. Fachowcy z inżynierii drogowej uważają, że 75 proc. wypadków powstaje z winy kierowców. Wśród nich – jak mówi statystyka – najbardziej niebezpieczni na drodze są młodzi mężczyźni do 24. roku życia. Od początku 1989 r. do końca 2003 r. na naszych drogach zabito (lub zabiło się) 99.663 osoby a 1.004.970 odniosło rany. To niemal połowa strat, jakie poniosły kraje byłej Jugosławii w trwającym ponad pięć lat koszmarze bałkańskiego konfliktu. Ta liczba niestety rośnie

Gdy rozum za kierownicą śpi..

Jaki jest podstawowy zestaw parametrów umysłu, które powinny działać sprawnie podczas prowadzenia auta? Lista jest długa, a najważniejsze to: sprawne rozumowanie logiczne (w tym tempo procesów kojarzeniowych), dobra koncentracja i podzielność uwagi, szybkość i dokładność spostrzegania, sprawne procesy pamięciowe, widzenie stereometryczne (przestrzenne), dobry czas reakcji prostej i złożonej (w odniesieniu do kończyn górnych lub dolnych), dobra koordynacja wzrokowo – ruchowa, odporność na zmęczenie, dobre widzenie w mroku (adaptacja), umiejętność oceny prędkości i kilka innych.

O ile większość tych parametrów da się zbadać odpowiednimi testami, o tyle problemem badawczym jest osobowość kierowcy. Charakter człowieka dość trudno określa się testami psychologicznymi. A więc nie do końca możemy powiedzieć o kimś, kto wypadł w testach osobowości dobrze, że z całą pewnością nie ma żadnych ukrytych defektów w swoim charakterze.

Mit podzielności uwagi kierowcy

Współczesne badania nad procesami uwagi, prowadzone przez neuropsychologów obserwujących pracę mózgu kontrolowanego przez komputer, zaczynają powoli obalać mit o podzielności uwagi. Uwaga jest niepodzielna, tzn, jak masz dwa różne zadania do wykonania w tym samym czasie, to najpierw wykonujesz jedno a potem drugie. Cyfrowy terror komórek, laptopów i  migających w samochodzie różnych wskaźników powoduje narastający stres spowodowany nadmiarem informacji i strachem, że nie podejmie się w odpowiednim momencie odpowiednich działań, utrudnia koncentrację nad prowadzeniem pojazdu. Duchy cyfrowe otaczają nas wszędzie. Dają o sobie znać uruchamiając dzwonek w komórce, pikanie wskaźnika na tablicy rozdzielczej lub odzywając się głosem w CB radio.

Co decyduje o szybkości wciśnięcia hamulca? Stan gotowości do działania. To on jest wywoływany myślami mobilizującymi do obserwacji potencjalnych zagrożeń. Jeżeli prowadząc samochód odebraliśmy telefon, a treść rozmowy pokierowała nasze myśli w zupełnie innym kierunku niż obserwowane wydarzenia na drodze, to nic dziwnego, że popełniamy błąd.

Te wypadki się należały…?

 

Rozproszenie uwagi i wyłączenie zdroworozsądkowego myślenia, to główne czynniki odpowiedzialne za wypadki. Obserwuje się je także u kierowców rządowych limuzyn, rozpędzających auta z siedzącym w środku poczuciem władzy… wszechmogącej.

 

Za tydzień:

Pani biegła sądowa od seksu

Krzysztof Korona

specjalista:

psycholog

seksuolog kliniczny, psychoterapeuta

tel. gab. pryw.

602 77 99 65

e-mail:

k.korona@psychonet.pl