Żelazne korzenie

Chętnie oddałbym bigos

I wędzoną szynkę,

Za kucharkę ryszawą

Dziką barbarzynkę.

Przez rzymskie legiony

Z Kraju Nadwiślańskiego,

Wprost od misek glinianych

I drewnianych łyżek,

Która poznała kuchnię

Według Apicjusza.

 

Oj! Na myśl serce rośnie.

Raduje się dusza!

Wszak nie wiem, czy potrawy,

Które warzy – spożyć?

Czy może je na rany

z Lubością położyć?

 

Bo takie oryginalne

I niespotykane.

Jedno wiem, że „od teraz”

Bardzo sobie cenię

I Apicjusza – oraz

Żelazne Korzenie!

Adam Cieślik

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Koronawirus

0
Dodaj komentarzx
()
x