Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 20 maja 2019

Pocałunki Pana Boga

Co się może popsuć w głowie (cz. 47)

Film Sekielskich zelektryzował Polskę. 17 milionów odsłon w Internecie! To dlatego, mimo poruszanej już tej tematyki w tej rubryce, po raz kolejny wracam do przemocy seksualnej wobec dzieci.

Co odróżnia atak księdza od ataków seksualnych skierowanych na dzieci przez inne osoby? Ile jest pedofilów wśród księży? Jak chronić dzieci przed zaburzonymi seksualnie pacjentami i pacjentkami w sutannach? Czy nie dopuszczam się grzechu, jeżeli dziecku będę mówiła o tym, że nie powinno z księdzem rozmawiać o seksie? To tylko niektóre z pytań, jakie stawiali mi czytelnicy mojej rubryki w ostatnich dniach.

 

Szatan, sex i… kapłańskie powołanie

 

„Dla religii głównym celem jest zbawienie duszy człowieka. Uczucia wyrażające się w miłości bliźniego i miłość erotyczna przejawiająca się w namiętnościach jest dziełem szatana, odwodzącym człowieka od wzniosłego celu jego życia”. To jeden z powodów, który wg ojca seksuologii polskiej, profesora K. Imielińskiego doprowadził ostatecznie do celibatu wśród katolickich księży (cytat z „Seksuologia, 1989 r.).

Mężczyzna z chwilą kiedy decyduje się na zostanie księdzem, czy kobieta, która podjęła decyzje o zastaniu zakonnicą nie tracą potrzeby jedzenia, picia i… cielesnego wymiaru seksualnego pożądania. W wyniku działania przez wierzącego katolika nadprzyrodzonej siły nazywanej „powołaniem przez Pana Boga do służby kapłańskiej „.

Zosia, Ania, Kasia czy Heniek, Jacek, Darek, przyjmując święcenia kapłańskie, w wymiarze medycznym, psychologicznym i każdym innym, nie stają się żadną „nadludzką istotą” – to jedna z ważnych dla katolików interpretacji kazania księdza jezuity i psychologa Jacka Prusaka, wygłoszonego po emisji filmu w jednym z krakowskich kościołów.

Duchowny – tak jak każdy inny człowiek – ma to samo ciało, wyposażone w te same organy i ten sam umysł. Tyle tylko że teraz mówi się na niego papież, proboszcz, kardynał czy biskup. Tak jak przy pomocy modlitwy zakonnica nie jest w stanie zatrzymać sobie menstruacji, tak zdrowy fizycznie i psychicznie ksiądz nie jest w stanie usunąć ze swojego zdrowego ciała seksualnego popędu. To dlatego środowisko osób, które z powodów religijnych podjęły się walki z naturalnymi biologicznych mechanizmami płodności, angażującymi: libido i orgazm do rozmnażania – jest środowiskiem, w którym prawdopodobieństwo wypaczenia naturalnej seksualnej potrzeby może być zdecydowanie wyższe niż w innym środowisku.

 

Ilu jest księży pedofilów?

 

Statystykę sprawców przestępstw seksualnych można prezentować na różne sposoby. Dokument opublikowany na stronach Archidiecezji Łódzkiej, zatytułowany „Zasady ochrony małoletnich i niepełnosprawnych w praktyce wychowawczo – duszpasterskiej”, nakłania czytelnika do przyjęcia tezy że: najwięcej dzieci gwałconych jest w domu rodzinnym a teatrem przemocy jest środowisko sąsiedzkie, szkoła, oraz wymienione na ostatnim miejscu także środowisko kościelne.

Na tle przytoczonych mnóstwa danych o tym, jak dzieci giną na wojnie, prostytuują się, bo są głodne i opublikowania danych Światowej Organizacji Turystyki z 2017 r., z których wynika, że 3 mln osób wyrusza w świat, by uprawiać seks z osobą małoletnią, w zasadzie czytelnik – po przeczytaniu tego dokumentu – może nabrać przekonania, że pedofilia, to problem powszechny, a wśród księży marginalny. W podobnym duchu brzmią interpretacje badań statystycznych podawane w telewizji publicznej. Tutaj możemy się akurat dowiedzieć, że najwięcej pedofilów jest wśród…. ślusarzy i murarzy.

Uważam, że nigdy nie dowiemy się o tym, jaka jest prawda o skali problemu wykorzystywania dzieci przez księży i zakonnice. Głównie dlatego, że księża pedofile i pedofilki zakonnice leczą się sami przy konfesjonale, u kolegi z pracy. A ponieważ odpuszczenie grzechów podczas spowiedzi i obiecanie poprawy uwalnia od poczucia winy, a nie leczy choroby (!!!), zakonnice i księża z diagnozą pedofilii krzywdzą dzieci dalej. Tajemnica spowiedzi, to problem, którego nie da się rozwiązać nocną spec ustawą.

 

Specyficzny wymiar duchowego okrucieństwa seksualnego nadużycia

 

W procesie krzywdzenia dzieci, innymi narzędziami posługuje się ksiądz a innymi ślusarz czy murarz. Najczęściej używane przez przedstawiciela innych zawodów niż duchowny, to doprowadzenie do bezpośredniego kontaktu z ciałem dziecka i tym sposobem zaspokojenie dewiacyjnej potrzeby seksualnej. Księża i zakonnice częściej sięgają po bardziej wyrafinowane sposoby zaspokajania swojego seksualnego popędu. Należy do nich podniecanie się rozmową z dzieckiem na tematy seksualne, szczególnie podczas spowiedzi .

Podstawy do takiej rozmowy daje rachunek sumienia:

Czy zwracasz uwagę na to, o czym myślisz i co oglądasz w telewizji lub Internecie?

Czy z szacunkiem myślisz i mówisz o miłości dwojga ludzi?

Jak odnosisz się do własnego ciała?

Czy potrafisz opanować pożądanie?

Czy zachowujesz czystość przed ślubem?

Czy dbasz o to, by nie poddawać się nieczystym pragnieniom?

Te wytyczne są doskonałym pretekstem do tego, aby spowiednik pedofil, pod pretekstem „zaglądania do serca dziecka”, zaczął dopytywać szczegółowo o to, czy i w jaki sposób się dziecko zaspokaja, jak często to robi, o czym przy tym myśli, czy robi to także z kolegą, czy ogląda pornografię, czy go to podnieca itd.

Zestaw pytań pedofilskich jest powiązany ze specyficznymi upodobaniami pedofila. Bezkarność chroniona jest tajemnicą spowiedzi. Odpowiedzi dziecka są pożywką do wzbudzanego u spowiednika podniecenia. Podobnie jak pornografia, rozmowa przy konfesjonale jest dla walczącego z własnym popędem księdza silnym seksualnym bodźcem. Można go porównać do walki z głodem w sytuacji, kiedy głodny przygląda się jak inny je obiad.

Dziecko zaatakowane podczas spowiedzi jest w silnym stresie, niepokoju, strachu przed konsekwencjami popełnianego grzechu. To dlatego staje się łatwym łupem w rękach księdza, który manipuluje nim, raz redukując w nim lęk przed karą bożą (jak przyjdziesz do mnie na plebanię i się pobawisz moim penisem), raz go zwiększając jak dziecko odmawia.

To prawda, że problem diagnozy pedofilii dotyka nie tylko duchownych. Jednak popełniane przez duchownych akty seksualnej przemocy wobec dziecka są najokrutniejsze .

Po to żeby zrozumieć wypaczone mechanizmy działania pedofilów trzeba zacząć od zrozumienia tego, co kryje się pod określeniem siły popędu seksualnego. Siła libido wyznaczana jest zarówno przez mechanizmy biologiczne, ale także przez cały system mechanizmów psychicznych. Jeżeli ktoś ma niskie libido i prawidłowo ukształtowany system intelektualnej kontroli zarządzającej seksualnymi zachowaniami, to prawdopodobieństwo dopuszczania się bezpośrednich czynów dewiacyjnych jest raczej niskie. W tej grupie pacjentów z rozpoznaniem pedofilii częściej będziemy mieli do czynienia z osobami, które zaspokajają swój popęd seksualny poprzez fantazje erotyczne na temat odbywania stosunku seksualnego z dzieckiem i rzadko decydują się na nawiązywanie z nim bezpośrednich relacji.

Zakonnice pedofilki częściej wykorzystują seksualnie dzieci niepełnosprawne, w szczególności te, które są obłożnie chore w hospicjach lub niewidome i głuchonieme. W filmie Kler pokazywana jest np. scena z pedofilią sadystyczną, w której zakonnica czerpie seksualną satysfakcję z upokarzania dzieci albo zmuszania ich do podejmowania aktywności seksualnej pomiędzy sobą.

Uwarunkowania seksualne pedofilów, to także czerpanie przyjemności z łaskotania dziecka i podniecenia się śmiechem, Gromadzenia majtek dziecka albo innych części ubrań, spanie z nimi i masturbowanie się, wąchanie. Nie do rzadkości należy także gromadzenie przez pedofilów fetyszystów włosów dzieci, które zdobywają pod pretekstem świadczenia usług fryzjerskich. U księży pedofilów często mechanizmem wyzwalającym podniecenie seksualne jest ekshibicjonizm, czyli obnażanie się przed dzieckiem albo wywoływanie u dziecka strachu.

Duchowni to specyficzna grupa sprawców przemocy seksualnej. Uszkadzają u ofiary nie tylko zdrowie fizyczne, psychiczne i seksualne, ale przede wszystkim brutalnie dewastują budowany przez dziecko „religijny – duchowy” zawór bezpieczeństwa. Możemy go porównywać do emocjonalnego koła ratunkowego. To dzięki temu mechanizmowi obronnemu osobowości, u wierzących pojawia się szansa na przetrwanie w sytuacjach życiowych katastrof.

Żaden doświadczony psychoterapeuta, lekarz medycyny nie podważy roli świata emocjonalnych przeżyć religijnych w przywracaniu zdrowia i radzeniu sobie z sytuacjami trudnymi. Wewnętrzne rozmowy z Panem Bogiem są dla katolika paliwem, dzięki któremu redukowany jest najsilniejszy lęk – lęk przed śmiercią i rozpacz związana ze stratą. To z tej formy „self talkingu”, po uświadomieniu sobie, że połknęło się hostię podaną przez pedofila, u wierzącego może rozpętać się piekło cierpień wywołanych myślami o wejściu w kontakty z przebranym w sutannę diabłem.

Pamiętajmy, że pedofil atakuje dziecko przed okresem dojrzewania płciowego lub we wczesnej fazie rozpoczynającego się dojrzewania. Ten okres w rozwoju psychicznym dziecka, to jeszcze cały czas etap intensywnych przeżyć wyobrażeniowych, ukształtowany przez baśnie i bajki. W przeżyciach emocjonalnych dziecka piekło oznacza piekło, a więc smażenie się w kotle wypełnionym smołą albo wydłubywanie rozpalonym żelazem oczu. Diabeł oznacza diabła, dokładnie takiego, jak jest pokazywany na zdjęciu przez panią katechetkę.

 

Nie powiesz nikomu…

 

W przeżyciach dziecka ksiądz, w wyniku wadliwiej prowadzonej religijnej edukacji, utożsamiany jest z tym, który ma bezpośredni kontakt z Panem Bogiem, ponieważ doświadczył boskiego powołania do służby kapłańskiej, a więc jest w umyśle dziecka trochę „nadczłowiekiem”. To sprawia, że posłusznie wykonuje polecenia kapłana i boi się przeciwstawić najbardziej wyuzdanym formom seksu. Zakotwiczony w umyślę tekst: tylko nie mów nikomu, blokuje dziecko przed rozmową z innym dorosłym na temat tego, co się zdarzyło. Zaklęcie wypowiedziane przez pedofila kapłana działa i – niestety – jest skuteczne!

Dziecko porusza się w świecie istot ze świata religii, w które wierzy, zresztą zachęcane jest w procesie edukacji religijnej do wzmacniania takiej wiary.

 

Diabeł w sutannie

 

Nie można łatwo wytłumaczyć dziecku pomyłki Pana Boga z powołaniem na kapłana pedofila szatana. Gdyby uznać, że to działanie diabła, który wszedł w ciało i umysł zdrowego księdza i „przerobił go na pedofila”, problem komplikuje się jeszcze bardziej. Powstaje bowiem pytanie, czy takiego księdza czasami nie należy leczyć egzorcyzmami a nie środkami medycznymi.

Kościół musi znaleźć też odpowiedz na pytanie, co zrobić ze świadomością ofiary, która może być przekonana, że nawiązała nie ze swojej winy kontakt ze Złym. Ma prawo zatem obawiać się, jak potoczą się jej losy po jej śmierci i do jakiego świata w związku z tym trafi? Piekło? Niebo? Czyściec? To dlatego skutki ataku pedofila w sutannie tak bardzo różnią się od pedofilskiego ataku murarza.

Odbudowa zdewastowanego świata przeżyć religijnych może nigdy nie być możliwa. Starość ofiar napaści księży pedofilów jest często dramatyczna. Wypełnia je bardzo często lęk przed zbliżającym się spotkaniem z wiecznością.

 

Za tydzień

zapowiedziany temat:

Umysł dyktatora

 

Ps. W związku z licznymi telefonami, informuję o przygotowanym przeze mnie szkoleniu otwartym na temat: Pedofilia i inne formy przemocy seksualnej stosowanej wobec dzieci z perspektywy doświadczeń biegłego sądowego i psychoterapeuty. Wytyczne dla rodziców, wychowawców, lekarzy psychologów i duchownych. Wykład odbędzie się w Hotelu Senator. Szczegółowe informacje o cenie i terminie oraz zapisy drogą sms, nr tel. 602 77 99 65 lub e-mail: k.korona@psychonet.pl

 

Krzysztof Korona

specjalista:

psycholog

seksuolog kliniczny, psychoterapeuta

tel. gab. pryw.

602 77 99 65

e-mail:

k.korona@psychonet.pl