Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 3 czerwca 2019

Brody zawsze miały szczęście do gospodarzy

Śladem naszych publikacji

 

  Jestem synem wieloletniego wójta gminy Brody, ś.p. Andrzeja Śliwy, mieszkam w Brodach i wszelkie sprawy naszej gminy są dla mnie ważne i bliskie mojemu sercu. Dlatego z zainteresowaniem przeczytałem w Gazecie Starachowickiej nr 21(1404) z dn. 20.05.2019 r. wywiad z Panią Wójt Gminy Brody,  Marzeną Bernat pt. „Brody kroczą dobrą drogą…” Pani Wójt mówi w nim o swojej pracy, drodze na urząd, osiągnięciach i planach na przyszłość. Wywiad kończy stwierdzeniem, że „przed objęciem przez nią stanowiska wójta, nasza gmina nie miała gospodarza”. Bardzo mnie to zabolało, gdyż godzi w pamięć i dobre imię mojego Ojca, a ponadto jest krzywdzące i zwyczajnie nieprawdziwe.

Młodsi mieszkańcy naszej gminy nie pamiętają, a starsi być może zdążyli zapomnieć, jak wiele zrobiono za czasów piastowania stanowiska wójta przez mojego ojca i jego następcę, Pana Andrzeja Przygodę.

Pozwolę sobie możliwie krótko przypomnieć te dokonania:

  1. W całej gminie wykonano gazociągi i doprowadzono gaz praktycznie do wszystkich gospodarstw.
  2. Wybudowano dziesiątki kilometrów wodociągów i doprowadzono wodę do wszystkich gospodarstw domowych, obiektów użyteczności publicznej, celów ppoż. itd.
  3. Przeprowadzono kompleksową telefonizację gminy, co w czasach wszechobecnych komórek może się wydawać śmieszne, ale w latach 90-tych było dużym osiągnięciem.
  4. Zbudowano od podstaw lub rozbudowano, albo zmodernizowano bazę oświatową na terenie gminy. Powstały nowe, wspaniałe szkoły w: Krynkach, Rudzie, Stawie Kunowskim i Dziurowie. Rozbudowano szkoły w Lipiu, Adamowie, Stykowie i Brodach. Wybudowano sale gimnastyczne w Krynkach, Brodach, Lubieni i Stykowie.
  5. Wybudowano ośrodek Zdrowia w Stykowie, a ośrodki w Brodach i Lubieni zmodernizowano i wyremontowano.
  6. Zbudowano od podstaw sieć kanalizacyjną w dużej części gminy wraz z oczyszczalniami ścieków, przepompowniami itp.
  7. Zorganizowano od podstaw tzw. „gospodarkę śmieciową” na terenie całej gminy.
  8. Wyremontowano i zmodernizowano strażnice OSP oraz utworzono świetlice wiejskie w Brodach, Krynkach, Stykowie i Kuczowie.
  9. Wybudowano lub wyremontowano dziesiątki kilometrów dróg. Wybudowano chodniki, wykonano oświetlenie uliczne, przystanki autobusowe itp.
  10.  Wybudowano od podstaw nowy budynek Urzędu Gminy w Brodach.
  11.  Wszystkie obiekty użyteczności publicznej poddano kompleksowej termomodernizacji – wykonano energooszczędne i ekologiczne ogrzewania, wyremontowano dachy, wykonano elewacje
  12.  Wykonano setki drobniejszych inwestycji, remontów, modernizacji dróg, placów, budynków i innych obiektów użyteczności publicznej.
  13.  Przez cały czas zajmowano się oczywiście wszelkimi sprawami związanymi z administracją, prowadzeniem szkół, bibliotek, opieki społecznej i bieżącym funkcjonowaniem gminy w tych niełatwych czasach transformacji ustrojowej, reform szkolnictwa i administracji, wielkiego bezrobocia itd. Ponadto opracowywano strategię rozwoju, plany zagospodarowania etc., etc.
  14.  Te wszystkie inwestycje wymagały ogromnych nakładów finansowych, na które niezbędne było zaciąganie kredytów. W ogromnej większości zostały spłacone i w dniu wyborów samorządowych Gmina miała bardzo nieznaczne zadłużenie (jedno z najmniejszych w województwie).

Choć  wydaje się to nieprawdopodobne,  ale pod koniec lat 80-tych tego wszystkiego w Brodach po prostu nie było! Doskonale pamiętam czasy schyłku komuny – bez gazu, bieżącej wody, kanalizacji, telefonów, z błotnistymi, nieoświetlonymi drogami, z ośrodkami zdrowia i bibliotekami w prywatnych domach, z maleńkimi, kiepsko wyposażonymi szkołami bez sanitariatów…

Czy te, w dużym skrócie przedstawione osiągnięcia, to są oznaki braku gospodarza? Oczywiście, wszystkie powyższe dokonania nie były zasługą tylko mojego ojca, czy Pana Wójta Przygody. Złożyła się na nie praca mądrych i oddanych sprawie radnych i sołtysów, sumiennych pracowników Urzędu, oraz setek innych, życzliwych, mądrych i odpowiedzialnych ludzi dobrej woli z Gminy, z władz wojewódzkich, a nawet władz szczebla centralnego.

Pozwolę sobie wymienić byłych przewodniczących Rady Gminy: Narcyza Sobolewskiego, Zenona Zapałę i Jerzego Stąporka, oraz wieloletniego wicewójta, obecnego sekretarza UG, Pana Jana Kosielę, czy obecnego wiceprzewodniczącego Rady Gminy, Pana Tomasza Budzynia. Czy ci wszyscy ludzie, z których część już nie żyje, nie byli gospodarzami gminy? Czy nie wkładali swojej pracy, wiedzy, zapału i – po prostu – serca, w rozwój naszej małej ojczyzny?

Pani Wójt  ma prawo być dumna ze swoich osiągnięć i podkreślać swoje zasługi, których nikt nie kwestionuje. Ba! W dzisiejszych realiach, nieustająca autopromocja osób publicznych, to wręcz signum temporis, więc nie dziwi mnie aktywność w lokalnej prasie, czy mediach społecznościowych. Ważne jest jednak, żeby nie robić tego kosztem dobrego imienia innych, zwłaszcza tych, którzy nie mogą się już bronić…

Z poważaniem

 

Artur Śliwa