Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Rozrywka i kultura 5 czerwca 2019

Witryna

Poeci Starachowic

Skoro świt,

biorą czarodziejskie

pióra,

Grosiki wrzucają

w dziurawe

kieszenie

I wędrują

obok jasnej

rzeki domów.

Najwięksi samotnicy

– szeleszczą ulice.

Jak charty myśliwskie

tropią tematy,

Aby wieczorem

do wierszy włożyć;

Ludzi niosących

pochodnie kwiatów.

Tu jest miejsce

dla poetów!

Tylko kobiety

– jabłonie kwitnące,

Unikają naszych

spojrzeń magnetycznych.

Przy alejkach

spacerowych

no ławkach

Odpoczywają metafory

złocone słońcem,

Z czół talenty

tryskają…

Nagle z oczu zielonych

zrywają się cienie

I żeglują w niebiosów

przestrzeń.

Co to było?

– zapytała śliczna emerytka.

To były Amory

– drapieżne jak czułość,

A świst, to muzyka

zerwanej cięciwy.

Strzała przeszyła

barwną przyszłość.

Włodzimierz Kowalczyk