Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 11 czerwca 2019

Kawaler Orderu Virtuti Militari

Z kart historii miasta (239)

Jednym z niewielu odznaczonych tym orderem był ułan Karol Błach.

Karol Błach urodził się 25 grudnia 1896 r. we wsi Jagodne, w gminie Mirzec powiat starachowicki, jako syn Andrzeja i Karoliny z Tarabaszów. Ukończył szkołę powszechną w Jagodnem. W marcu 1919 r., tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, Karol zgłosił się na ochotnika do odradzającego się Wojska Polskiego. Miał wówczas 22 lata. Z rysopisu umieszczonego w legitymacji wojskowej wynika, że był średniego wzrostu, miał blond włosy, niebieskie oczy, orli nos i pociągłe usta. Służbę wojskową rozpoczął w położonym na południe od Kielc Pińczowie, gdzie formował się 11. Pułk Ułanów.

Ułan Karol Błach został wcielony w szeregi 2. szwadronu tego pułku. Z tym oddziałem przeszedł praktycznie jego cały szlak bojowy w latach 1919 – 1920. Kadrę szwadronu stanowili byli legioniści z 1. Pułku Ułanów, świetnie wyszkoleni i przygotowani do pracy w armii. Dowódcą szwadronu został porucznik Jankowski. Pierwsze tygodnie służby Karola to okres żmudnej pracy szkoleniowej. Jednakże już w kwietniu 1919 r. pułk Karola przeszedł chrzest bojowy. Dwa szwadrony 11. pułku ułanów wzięły bowiem udział w ofensywie na Wilno zajęte przez bolszewików. Atak grupy kawalerii, w skład której wchodził 11. pułk ułanów, zakończył się sukcesem. Pułk zawdzięcza tej walce swój sztandar, który otrzymał od wdzięcznych mieszkańców 2. szwadron Karola nie wziął udziału w zdobywaniu Wilna, jednakże wkrótce i on dołączył do pułku walcząc z bolszewikami, a następnie patrolując pogranicze z Litwą.

W sierpniu 1919 r. pułk Karola został przerzucony na front polsko – bolszewicki na Białorusi. Wziął udział w ofensywie na wschód, która dotarła aż do rzeki Dźwiny. Na początku tej ofensywy, we wrześniu, ułan Karol Błach został awansowany do stopnia starszego ułana i założył na pagony belkę. Gdy front się ustabilizował, pułk Karola ponownie objął służbę na linii demarkacyjnej polsko – litewskiej.

Wiosną 1920 r. bolszewicy pokonali „białych generałów” i skoncentrowali swoje siły na Białorusi do uderzenia na Polskę. Wyprzedzając to uderzenie, w kwietniu 1920 r. Wojsko Polskie przeprowadziło ofensywę na Kijów, która doprowadziła do zajęcia olbrzymich obszarów Ukrainy i ustaliła linię frontu na Dnieprze. Tymczasem w maju na froncie białoruskim ofensywa Armii Czerwonej zepchnęła Wojsko Polskie na południowy wschód. 2. szwadron wraz z całym 11. pułkiem ułanów osłaniał wówczas odwrót piechoty. Na szczęście, sytuację udało się opanować dzięki kontruderzeniu Armii Rezerwowej. Rozbici czerwonoarmiści wycofali się na wschód a Karol ponownie dotarł do znajomych okopów nad Dźwiną.

Spokój nie trwał długo. W czerwcu 2. szwadron wraz z całym pułkiem został przerzucony transportem kolejowym na Wołyń, w rejon Równego. Powodem tej decyzji była ofensywa podjęta przez bolszewicką 1. Armię Konną Budionnego. Przerwała ona front nad Dnieprem i ruszyła na zachód. Wojsko Polskie musiało wycofać się z Kijowa i wschodniej Ukrainy. By zatrzymać Armię Konną, dowództwo Wojska Polskiego zaczęło ściągać na Ukrainę oddziały kawalerii z frontu białoruskiego, w tym pułk naszego bohatera. Stan pułku przedstawiał się wówczas następująco: około 330 szabel, 10 karabinów maszynowych, zniszczone mundury, brak butów i bielizny, jednak stan moralny był dobry. Poszczególne szwadrony zaraz po wyładowaniu weszły do ciężkich walk z kawalerią Budionnego. Najkrwawszym starciem był bój pod Mikołajowem nad Dniestrem, w którym poległo blisko stu ułanów. Armii Budionnego nie udało się jednak rozbić.

W międzyczasie ofensywa armii Tuchaczewskiego, rozpoczęta w lipcu 1920 r. na Białorusi, okazała się również nie do zatrzymania. Wojsko Polskie rozpoczęło gwałtowny odwrót. Wycofało się z Białorusi, Litwy i Podlasia. W sierpniu 1920 r., gdy szwadron Karola walczył na Wołyniu z Armią Konną Budionnego, Armia Czerwona była już na Mazowszu i szykowała się do szturmu na Warszawę. W sierpniu 1920 r. istnienie państwa polskiego uratowała kontrofensywa znad Wieprza. Miał w niej wziąć udział również pułk Karola, przerzucony tam transportem kolejowym. W trakcie przygotowań do wagonowania zmieniono jednak rozkaz i pułk pomaszerował w przeciwnym kierunku, do osłony zagłębia naftowego na południe od Lwowa. W tym czasie, gdy 2. szwadron Karola walczył pod Koniuszkami, Czachrowem i Chodorowem, Armia Czerwona została ostatecznie pokonana: Tuchaczewski w bitwie warszawskiej, nie przypadkiem nazwanej „cudem nad Wisłą”, a Budionny w bitwie pod Komarowem koło Zamościa. Od czerwca do sierpnia 1920 r. pułk Karola walczył prawie codziennie z nieprzyjacielem. Zadania postawione przed nim wypełniał zawsze ofiarnie, pomagając nawet sąsiadom. Okupił to stratami krwawymi w ilości około 150 zabitych i tyluż rannych. (cdn)

Adam Brzeziński

tel. 668-040-298