Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
W numerze 11 czerwca 2019

Umysł dziecka artysty

Co się może popsuć w głowie? (cz. 50)

Produkcja 30 - sekundowej reklamy telewizyjnej , promującej nowy szampon, proszek do prania czy... samochód trwa czasami pół roku. Kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

Rodzice, wypychając dziecko przed kamerę telewizyjną nie  inwestując ani złotówki w promocję „rodzinnego produktu”, mogą dorobić się majątku lub…choroby psychicznej niedoszłego artysty.

 

                                              Jesteś jak plemnik Schwarzeneggera

Ile naprawdę zarabiają mali artyści? Trudno powiedzieć. Kontrakty są bardzo często obłożone klauzulą poufności. FAKT z 2009 r. doniósł, że dzieci w wieku 8 – 11 lat, grające w serialach takich jak „M jak miłość” czy „Rodzina zastępcza” zarabiają za dzień zdjęciowy od tysiąca do trzech tysięcy złotych. Daje to rodzicom średni dochód miesięczny na poziomie od 7000 do 20 000 zł. Nic dziwnego, że na castingi do popularnych programów reality show z udziałem dzieci rodzice garną się masowo. Jednak spotkanie z kamerą i publicznością w programie telewizyjnym nie zawsze jest dla utalentowanego artystycznie dziecka śmieszne tak jak podczas filmowania jego występu na imieninach  u cioci Krysi, która robi fajne pączki.

– Jesteś zmanierowanym, zblazowanym gwiazdorem, który budzi irytację – taki tekst usłyszał 12 – letni Kamil K. od jednego z członków jury, oglądających kandydatów na gwiazdę telewizyjną. Inna pani z jury też nie stroniła w swoich wypowiedziach kierowanych do dziecka od klozetowych wulgaryzmów. Rzadko rodzice zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo niebezpieczna dla zdrowia psychicznego może być konfrontacja ze środowiskiem rówieśniczym w szkole małego artysty ośmieszonego w występie telewizyjnym.

W świecie naturszczyków (to określenie dorosłych osób biorących udział w reality show) w Stanach Zjednoczonych mieliśmy już wydarzenia kryminalne związane z udziałem w programie telewizyjnym. Ośmieszony na wizji uczestnik talk show, wyciągnął po programie broń i zastrzelił swojego rozmówcę. Kilka lat temu w Polsce, uczestnik show Grzegorz P. ośmieszony przed kamerą popełnił samobójstwo.

Dziennikarka, Anita Czupryn, której udzielałem wywiadu do Magazynu Rodzinnego „The Times”  na temat problemów psychologicznych, z jakimi borykają się  dzieci biorące udział w programach reality show pisze tak: Po jednym z odcinków, moralnego kaca ma showman Kuba W., który 11-letniemu Karolowi G. powiedział: „Jesteś jak plemnik Schwarzeneggera „. Było mu głupio, uznał, że się zapędził.

 

              Gwiazdy dla pedofilów

Wykorzystywanie dzieci może odbywać się już na etapie castingów. Jeżeli do jakiejś szkoły przyjeżdża firma, przedstawia się, że prowadzi castingi dla dzieci do programów muzycznych, to dzieci pchają się przed kamerę. Nieświadomi rodzice podpisują na to zgody, nie wiedząc, że firma może rozpowszechniać zdjęcia ich dzieci, sprzedając je za granicę i napędzając strony internetowe pedofilów.

To naturalne, że rodzice chcą się pochwalić swoim dzieckiem. Warto jednak wiedzieć, że po występie w telewizji mogą w życiu dziecka pojawić się trudne do przewidzenia sytuacje stresowe. Jeśli rodzice uczą dziecko, że reakcje kolegów z podwórka i nauczycieli są reakcją na wizerunek medialny, a nie na niego, to dziecko potrafi rozumieć, dlaczego jedni go nie lubią a  drudzy obdarzają sympatią. Ale w Polsce nikt nie edukuje dzieci, ani rodziców, jak radzić sobie po występie w telewizji.

Niełatwo jest też nastolatkom, popychanym do reality show w okresie dojrzewania. Oni wówczas, w sposób naturalny, buntują się przeciwko rodzicom, chcą za wszelką cenę iść własną drogą. Jeśli na tym etapie nastolatek otrzymuje ze strony telewizji i widzów zapewnienia: „Tak, jesteś cudowny, wspaniały, my cię kochamy, bo masz cztery kolczyki i ładnie śpiewasz”, to nastolatek często zaczyna patologizować swoje zachowania..

 

Głupi i mądry

Z telewizyjnym wizerunkiem nierzadko nie potrafią poradzić sobie nawet dorośli. Bo to, co jest atrakcyjne z punktu widzenia telewizji, niekoniecznie musi być dobre dla uczestnika programu.

A przecież ani dzieci, ani rodzice nie decydują, jakie fragmenty wypowiedzi znajdą się w telewizji. Od tego jest zespół producentów i reżyserów, którzy mają na taśmie nagraną całą wypowiedź dziecka i tę wypowiedź montują, i to tak, żeby ją atrakcyjnie sprzedać. Albo powycinają i wyemitują tylko te fragmenty, które przedstawiają dziecko jako super inteligentne, grzeczne, wzorcowe, błyskotliwe, potrafiące ładnie zachowywać się na wizji, albo zrobią z niego błazna, czy beksę. Telewizja kocha zachowania nietypowe, bo one mają wysoką oglądalność. Uwielbia ekscentryków, którzy przekraczają granice.

Zarówno pozytywny jak i zły wizerunek telewizyjny może być niebezpieczny i rodzić poważne zmiany i zaburzenia w rozwoju dziecka. Dziecko razem z rodziną ogląda siebie w telewizji i słyszy, jak babcia, czy rodzice mówią: „O, jak mądrze, jak ładnie, jaki zdolny, jaki piękny jest nasz synek. A jaki ma talent!” Dziecko słysząc to, myśli, że takie właśnie jest. I z taką postawą zaczyna funkcjonować w rodzinie, a potem wśród rówieśników. A oni albo rodzeństwo mówią: „Nie popisuj się, wcale taki mądry nie jesteś.”

I tu rozpoczyna się pierwszy dramat. Dziecko pewne swojego talentu, zaczyna przybierać postawę narcystyczną, zaczyna funkcjonować z myśleniem: „jestem gwiazdą”. Rodzice mówią: „Powinieneś się uczyć, to że wystąpiłeś w telewizji nie znaczy, że masz nie słuchać pani w przedszkolu, czy szkole”. Albo temperują jego bycie gwiazdą, albo odwrotnie, jeśli pani w TV powiedziała, że jest zdolne, to nie podnoszą mu poprzeczki. A jeśli telewizja pokazała dziecko jako błazna? Ono z przerażeniem doświadcza, że coś jest nie tak, że rodzicom się to nie podoba. Przeżywa niepokój, lęk, strach, bo matka mówi: „Jak ja się sąsiadce na oczy pokażę, a co babcia powie?” A co będzie w szkole?  Rówieśnicy też mogą różnie reagować. Nauczycielka może powiedzieć: „Zachowujesz się fatalnie”, koledzy: „Ale jesteś głupi” i będą się z niego śmiali.

Dziecko nie ma pojęcia, ani co to jest wizerunek medialny, ani to, że wizerunek medialny jest sztuczny, nieprawdziwy. A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Ani dzieci, które wchodzą na drogę gwiazd, ani ich rodzice nie są przygotowani, że dziennikarze będą za wszelką cenę atakować ich prywatność. Paparazzi będą chcieli zdobyć ich jak najbardziej intymne zdjęcia, a internauci na forach będą się bezlitośnie wyśmiewać i obnażać ich wszystkie zachowania, czy wygląd.

Małoletnie gwiazdy bez odpowiedniej edukacji psychologicznej bardzo często przestają sobie rodzić w życiu codziennym. O tym nie mówi się publicznie, ale to jest właśnie prawdziwe życie gwiazd – i  nie są to tylko moje ostrzeżenia.

Ps. W artykule wykorzystałem obszerne fragmenty wywiadu udzielonego Anicie Czupryn dziennikarce The Times.

 

Za tydzień:  Emocje

 

Krzysztof Korona

specjalista: psycholog kliniczny

seksuolog  kliniczny, psychoterapeuta

tel. gab. pryw. 602 77 99 65

e-mail: k.korona@psychonet.pl