28.1 C
Starachowice
sobota, 8/08/2020

Nasz telefon

  Dwa chodniki

– Teraz już wiem, skąd się wzięły te głębokie podziały w Polsce. Wystarczy przejść przez osiedle „Skarpa”. Za blokiem przy ulicy Czerwonego Krzyża zamiast poprawić dotychczasowy chodnik, równolegle zbudowano drugi. Identyczny, tak samo zakończony schodkami. Układający kostkę zażartowali, że to przejścia odpowiednio dla zwolenników jednej, albo drugiej opcji politycznej. A jak będzie trzeba, to dla neutralnych położy się trzeci… Okazuje się, że tamtejszy teren po części należy do spółdzielni i wspólnoty. Dlaczego obie się nie dogadały, nie wiem. W każdym razie zniszczono kawałek trawnika. Utworzono absurdalną podwójną ścieżkę, którą pośrodku dzieli krawężnik. Gdyby o przejściu decydowano wspólnie, wydano by mniej pieniędzy. Jeśli w tej kwestii nie potrafimy się porozumieć, co mówić o sprawach wagi państwowej! – komentuje lokatorka dzielnicy.

 

       Ukrainiec na medal

– Jeżdżę starym autem. Przy skręcie z parkingu na ulicę Armii Krajowej samochód mi zgasł. Upał, stał w słońcu, więc zrozumiałam, że będę mieć kłopot. Spróbowałam raz, drugi i nic. Nie zapalił. Wtedy do pobliskiej zatoczki podjechał obcy mi pojazd. Wysiadł zeń młody mężczyzna. Zdecydowanie pospieszył w moim kierunku, pytając ze śpiewnym akcentem, czy mam na pewno benzynę. Nie dowierzając blondynce, przeprosił mnie zza kierownicy. Coś tam pooglądał i zaproponował, że jeśli włączę bieg, on mnie popchnie i powinnam dalej dać sobie radę. Tak się stało. Ruszyłam. Jestem mu niebywale wdzięczna. Polacy z ławeczki obok bowiem nie zareagowali. I jak mam nie optować za wielokulturowością?! – pyta czytelniczka.

 

/ewa/

 

[new_comments]
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Koronawirus

0
Dodaj komentarzx
()
x