Strona główna / Rozrywka i kultura / Upały 2019 r. (co z rajem)

Upały 2019 r. (co z rajem)

Jakiż to upał

i skwar na polu,

Trudno zipać,

brakuje tlenu.

Kto może

szuka parasolu,

Gdzie by się schronić

w cieniu?

Już drugi miesiąc

dokucza susza,

Wokół w nockę

ciut zrosiło…

Żeby deszcz polał,

zefirek ruszył

Oby roślinom

się ulżyło…

 

Ptaszki też

się ulotniły…

Pewnie zipią

skryte w drzewach,

Gdy tylko wieczorek

się schłodzi

Znów będą

oddychać i śpiewać…

 

Zwiędłym roślinom

główki opadły,

Od niebios żądają

dajcie pić!!!

Że czasem leżą

na glebie,

Czy będą silne

by dalej żyć?…

 

Nie ma słońce

litości,

Śle światło, zaś

promienie gorące,

Dopieka i pali

jakby ze złości?

Myśli głupio,

że to z czułości

 

Ziemia matka

też umęczona,

Umyka, pędzi w

przeciwną stronę,

A upalne słońce

zostaje w tyle,

 

Ma na sobie

czerwoną koronę.

Ze wstydu zaszyło

się za morze,

Ale czerwień nieba

za sobą wlecze…

To znak, że jutro

znów dopiecze,

 

Czy północ ulgę

przywlecze?

Skończył się

dzień umęczony,

Umilkły głosy w

polu i łące,

Łysy księżyc

i nocka gwiezdna,

Pochłonęły

niegrzeczne słońce.

 

Kruszeje świat

truty plastykiem,

Kiedy Bóg

słońce zgaśnie,

Co wtedy będzie

z rajem???

 

 

Żmijanek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *