Kontakt z redakcją: 41 274-55-12
Aktualności 16 sierpnia 2019

„Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć”

Mieszkaniec Starachowic jest zaniepokojony sytuacją na starachowickim SOR i interweniował w GAZECIE. Jak mówi, nie dość, że na przyjęcie i wstępną diagnozę trzeba czekać po kilka godzin, często w poczekalni, to również w historii choroby dochodzi do pomyłek. Zmieniono mu bowiem płeć i dodano schorzenie, na które nie cierpi.

O procedury przyjmowania pacjentów w starachowickim SOR, a także o kwestię epikryzy naszego czytelnika zapytaliśmy Powiatowy Zakładu Opieki Zdrowotnej.

W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Starachowicach pracuje 21 lekarzy, 24 pielęgniarki, 4 rejestratorki medyczne, 4 sanitariuszy, 1 kierowca/sanitariusz, 10 ratowników medycznych i pracownik gospodarczy. Większość lekarzy stanowią osoby zatrudnione na podstawie umów cywilno – prawnych (tzw. kontraktowych) dyżurujące w SOR.

– Dyrekcja czyni starania w celu pozyskania lekarzy do pracy w oddziale. Jednak ze względu na jej ciężki charakter brak jest osób chętnych. Oferty pracy w tym zakresie nadal są aktualne – mówi Małgorzata Kałuża, rzecznik prasowy PZOZ. Tłumaczy, że pacjent bezpośrednio po przybyciu przechodzi procedurę segregacji medycznej w oparciu o tzw. system TRIAGE, polegający na ocenie stopnia zagrożenia życia. Na tej podstawie następuje kwalifikacja do jednej z 5 – ciu kategorii oczekiwania na badanie lekarskie. I tak: priorytet czerwony oznacza przypadek nagły, do niezwłocznego przyjęcia. Pomarańczowy – pilny, do 10 minut. Żółty – odroczony, do 60 minut. Zielony – standardowy, do 240 minut, natomiast niebieski – ambulatoryjny, do 360 minut oczekiwania na przyjęcie.

– O czasie oczekiwania na badanie przez lekarza decyduje wyłącznie stan pacjenta i charakter stanu nagłego. Pacjenci, którzy są w stanie bezpośredniego zagrożenia życia w ogóle nie czekają na badanie – są oceniani natychmiast i równocześnie wdrażane są medyczne czynności ratunkowe. Z kolei pacjenci ambulatoryjni mogą czekać na zbadanie przez lekarza przez okres sięgający nawet do 6 godzin. W razie potrzeby dokonywana jest powtórna ocena segregacyjna i zmiana kategorii – dodaje.

W Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach w SOR hospitalizowanych jest około 20 tysięcy pacjentów rocznie (2018 r. – 19 977 osób, do 30.06.2019 r. – 8 864 osoby).

– Średnio dziennie pacjentami Szpitalnego Oddziału Ratunkowego zostaje 49 osób. Jednak rzeczywista średnia liczba osób obsługiwanych przez zespół SOR jest znacznie wyższa i wynosi ponad 90 osób. Liczba ta obejmuje wszystkich pacjentów zgłaszających się do SOR w stanie nagłym, zarówno przywożonych przez zespoły ratownictwa medycznego działające w Systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego i zgłaszających się samodzielnie z powodów stanów nagłych bez skierowania lekarskiego, a także osoby przychodzące do Izby Przyjęć ze skierowaniami na inne oddziały szpitalne – mówi M. Kałuża.

Przyznaje, że do pomyłki w karcie naszego Czytelnika nie powinno dojść.

– (…) Do codzienności należą zarówno akcje reanimacyjne, jak i awantury z agresywnymi pacjentami znajdującymi się pod wpływem alkoholu, czy środków psychoaktywnych. Praca wykonywana w tak trudnych warunkach może nieść ryzyko pomyłek lub niedopatrzeń przy uzupełnianiu dokumentacji medycznej. Tak też się stało w opisywanym przypadku. Za pośrednictwem redakcji Gazety Starachowickiej przepraszamy za dokonanie omyłkowego zapisu w karcie chorego. Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Zauważony przez pacjenta błąd został niezwłocznie skorygowany.

-Dyrekcja Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Starachowicach zdaje sobie sprawę, jak trudnym odcinkiem do zarządzania jest Szpitalny Oddział Ratunkowy i na bieżąco reaguje na wszelkie sygnały zgłaszane przez pacjentów oraz personel i wdraża stosowne rozwiązania – dodaje na zakończenie rozmowy rzecznik starachowickiego szpitala.

fot. PZOZ Starachowice

(azab)