Strona główna / W numerze / Marzenia i cele

Marzenia i cele

 

W trakcie dyskusji ośmieliłem się przedstawić luźną koncepcję, która – w moim odczuciu – stanowi oczywiste wykorzystanie zasobów danego obszaru. Zwróciłem zatem uwagę na rejon tzw. „dolnych” Starachowic, gdzie w bliskiej odległości sąsiadują ze sobą Starachowickie Centrum Kultury (wraz z filią Miejskiej Biblioteki Publicznej), Muzeum Przyrody i Techniki, Park Miejski, zrewitalizowany plac przy Szlakowisku, przepływa rzeka Kamienna, a obok mamy Zalew Pasternik, który być może zostanie wkrótce oczyszczony i przywrócony do dawnej świetności. W planach jest również rewitalizacja obejmująca węzeł komunikacyjny wraz z budową parkingów. Ponadto dopiero co został oddany do użytku zmodernizowany peron kolejowy. Istnieją również konkretne plany dotyczące szlaków rowerowych (włącznie z odbudową kładki na rzece Kamiennej). Wszystkie te elementy, odpowiednio do siebie dopasowane, mogą wytworzyć wartość dodaną tej części naszego miasta. Chodzi nie tylko o stworzenie atrakcyjnego miejsca dla mieszkańców, ale także o wzmocnienie potencjału turystycznego naszego miasta.

Jest szansa, aby w zachodnich Starachowicach stworzyć atrakcyjny produkt dla naszych gości, który musi być pociągający sam w sobie, jak również zyskać konkurencyjne opakowanie. Oczywiście marzeniem byłoby wykorzystanie skansenu kolejowego znajdującego się w wielkopiecowym muzeum. Stanowiłoby to pewnego rodzaju turystyczny magnes, gdyby w muzeum znajdowała się początkowa stacja kolejki wąskotorowej, którą można byłoby wyruszyć w podróż na zamek do Iłży. Brzmi jak marzenie, ale czy marzenia nie powinny stawać się naszymi dalekosiężnymi celami?

Gdy ktoś buduje dom, najpierw tworzy projekt i umieszcza w nim wszystko, co chciałby, aby się w nim znajdowało. Najpierw rzeczy priorytetowe, do których dopasowuje się sprawy drugorzędne. Bywa tak że taka budowa przeciąga się, bo koszty okazały się wyższe i nie da się od razu wszystkiego zrealizować. Podobnie powinno być z miastem. Ustalamy sobie priorytety w poszczególnych dziedzinach, do których dążymy, dopasowując do nich pozostałe kwestie. Może to trwać kilka, kilkanaście albo kilkadziesiąt lat, ale dobrze przygotowany projekt zostanie w końcu zrealizowany. Dlatego warto dobrze przemyśleć nasze priorytety.

 

  Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *