Strona główna / W numerze / Nasz telefon

Nasz telefon

 

           Wbrew naturze

– Na pewno drzewa w donicach na starachowickim rynku latem ładnie się prezentują. Tyle że to nie jest ich środowisko naturalne, więc szybko marnieją. Mam nadzieję ich w przyszłym roku tam nie zobaczyć, ani nigdzie indziej w Starachowicach, bo to zupełnie tak jakbym oglądała psy na łańcuchu albo klatkową hodowlę drobiu. Jeśli nie potrafiliśmy zachować roślinności przy modernizacji tego miejskiego placu, nie róbmy teraz namiastki zieleni w sezonie. Uwięzione drzewa schną i wcale się temu nie dziwię, gdyż to, co im robimy, jest wbrew prawom natury – protestuje czytelniczka.

 

 

      Okładka

– Tym razem okładka 33 numeru „Polityki”. Już na pierwszy rzut oka – kto zna kreskę twórcy – odgaduje, że jest ona dziełem starachowickiego artysty, Marcina Bondarowicza. A na niej rysunek cyrku w kształcie budynku polskiego Sejmu, z zielonym słoniem w różowej kiecce oraz żonglerem na dachu. Przed licznymi wejściami zaś panowie w cylindrach i z cylindrami. Powyżej anonse zamieszczonych w tygodniku tekstów : „Stan niepowagi” i „Co się dzieje z naszym państwem?” Lepszej ilustracji ze świecą szukać – wydaje się czytelnikowi, który gratuluje starachowiczaninowi pewności ręki i świetnego wyczucia teraźniejszości.

/ewa/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *