Strona główna / W numerze / W młodym winie czai się zdrada

W młodym winie czai się zdrada

 

 

 

Wszystko w ramach imprezy, która już ósmy raz gościła w Starachowicach, gwarantując mieszkańcom miasta i okolic doskonałą muzykę na wysokim poziomie. Wyjątkowa sceneria XIX – wiecznej huty Muzeum Przyrody i Techniki, to idealne miejsce do posłuchania znakomitych bluesowych polskich artystów.

Mówi się, że blues to korzenie, a reszta muzyki to owoce… Po minionym weekendzie nie sposób nie przyznać temu racji. Publiczność poczuła bluesa – żywo reagowała na to co się działo na scenie, a działo się… Na początku gratka dla fanów rockowych brzmień; zespół Black Job  – blues rockowa kapela i solidna porcja ciekawego wokalu, przypadła do gustu głównie młodszej publiczności. A Limit Blues i Paweł Wawrzeńczyk, kielczanin, który wymyśli festiwal Kielce Rockują, ściągnął pod scenę tych wszystkich , którzy zalegli na leżakach ciesząc oczy otoczeniem, a dusze winem.  A potem?…

…Potem to już tylko szał roztańczonych ciał, na scenę wychodzi długo oczekiwana gwiazda i z tą cudowną artystyczną nonszalancja, z którą się chyba trzeba urodzić, doprowadza publiczność do „wrzenia”. Charyzma, charakterystyczny głos, folk, blues i rock to niezwykły finał równie niezwykłej starachowickiej imprezy. Martyna Jakubowicz na scenie Muzeum Przyrody i Techniki pokazała, że jest ponadczasowa i wielopokoleniowa, brawa, które długo nie pozwoliły artystce zejść ze sceny, to właśnie udowodniły. Starachowiczanie docenili tez genialnego basistę Mieczysława Jureckiego, który udanie podkradał wokalistce show.

To, że Blues pod Piecem odbywa się w starachowickim Muzeum Przyrody i Techniki już po raz 8,  jest zasługą Wioletty Sobieraj i jej szefa, dyrektora MPiT Pawła Kołodziejskiego. Ludzi, którzy z ogromna pasją i zaangażowaniem dbają o to, by miejsce przy ulicy Wielkopiecowej tętniło życiem i przyciągało nie tylko szkolne wycieczki.

Starachowickie muzeum to nie tylko eksponaty, to imprezy plenerowe, koncerty i wystawy, takie jak ta Jerzego Kosińskiego, pt. Blues & Rock. Fotograficzny reportaż artysty, który zamknął w kliszy kilkanaście festiwalowych mgnień, doskonale wprowadził zebranych w klimat Bluesa pod Piecem.

Na zakończenie pozostało sobie zanucić, że

– „Kiedy będę starą kobietą

I nie zostanie mi nic oprócz wspomnień

Wszystkie chwile życia stracone

Powrócą raz jeszcze do mnie”.

A jedną z nich z pewnością będzie starachowicki koncert.

Artystów anonsowała Wioletta Sobieraj
Bisom nie było końca
Od początku porwali tłum
Odpoczywali i dyskutowali
Zasłuchani…
Namiot winnic też był oblegany

a.marciniak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *