Strona główna / Informacje sportowe / Miłośnicy królewskiej gry
Szachowy klub w Starachowicach powstał z inicjatywy Romana Kaputa

Miłośnicy królewskiej gry

W naszym mieście nie brakuje entuzjastów gry w szachy. Mogą doskonalić swoje umiejętności  i rywalizować w turniejach, dzięki Romanowi Kaputowi, prezesowi Katolickiego Klubu Szachowego Gambit w Starachowicach.

 – Mam nadzieję, że dzisiaj uda nam się przełamać kilka stereotypów dotyczących gry w szachy np. to, że zasady są zbyt trudne, a sama gra dość nudna.

–  Z pewnością gra w szachy nie jest tak popularna wśród młodzieży jak inne dyscypliny sportowe, jednak mamy coraz więcej zainteresowanych wśród dzieci i właśnie poniekąd ta misja popularyzacji szachów jest dla nas najistotniejsza. Z poszczególnymi etapami poznawania zasad oraz przebiegu partii, gra wciąga coraz bardziej za sprawą prawie nieskończonej liczby scenariuszy na planszy szachowej.

– Od kiedy i z czyjej inicjatywy rozpoczęła się działalność Katolickiego Klubu Szachowego Gambit?

– Jako klub funkcjonujemy od 2007 r. z mojej inicjatywy oraz żony, a także przy udziale dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 6 w Starachowicach, gdzie odbywają się zajęcia szachowe. Sam kiedyś byłem czynnym zawodnikiem, tak więc moja pasja do szachów przeobraziła się w pomysł założenia klubu szachowego w Starachowicach, którego od wielu lat nie było.

– Nurtuje mnie geneza nazwy klubu. Dlaczego katolicki?

– Katolicki dlatego, że twórcami również byli członkowie Zakonu Rycerzy Kolumba, który działa przy kilku parafiach w Starachowicach. To właśnie oni nadali strukturę formalną klubu. Utożsamiamy się z wartościami chrześcijańskimi i na nich opieramy swoją działalność w pracy z dziećmi.

– Ilu podopiecznych ma Gambit?

– W rejestrze Polskiego Związku Szachowego mamy zarejestrowanych ok.140 graczy. Na zajęcia prowadzone na terenie miasta uczęszcza ok. 230 osób.

– Zainteresowanie spore. Czy dzieci są podzielone na kategorie wiekowe?

– Zainteresowanie jest, ponieważ zajęcia szachowe dają możliwość nie tylko gry, ale również kontakt z kolegami, koleżankami, co daje dodatkową satysfakcję. Jeżeli chodzi o kategorie wiekowe, są to dzieci z klas zerowych do maksymalnie klasy piątej szkoły podstawowej. Tę grupę wiekową obejmuje  tzw. podstawowa nauka gry w szachy.

– Klub ma na swoim koncie osiągnięcia turniejowe. Które są najważniejsze?

– Osiągnięcia mieliśmy rożnego typu, tzn. na poziomie wojewódzkim wiele złotych medali w kategorii juniorów, mistrzostwo drużynowe na szczeblu wojewódzkim seniorów oraz awans do II  ligi szachowej. Jednak, poza sukcesami sportowymi, naszym priorytetem jest popularyzacja szachów wśród dzieci, gdyż mają one pozytywny wpływ na umiejętność myślenia oraz radzenia sobie z problemami.

– No właśnie, a jak u dzieci z cierpliwością i koncentracją. Czy ich nadmierną energię i rozkojarzenie da się okiełznać?

– Myślę, że pomocny jest tu mechanizm grupy, jeżeli angażujemy wszystkich, tworząc pracę grupową, to dzieci same motywują się do pełnej koncentracji. Sama rywalizacja, do której dzieci nie trzeba namawiać, wymusza skupienie. Wszyscy czerpią radość z poznania zasad i wdrażania ich w grze, gdzie zdobywanie kolejnych figur przeciwnika jest nagrodą.

– Gra nie należy jednak do najłatwiejszych. Czy istnieją metody dydaktyczne, które w przystępny sposób pomagają opanować podstawowe zasady?

– Oczywiście, opracowaliśmy nawet własne podręczniki na podstawie własnych doświadczeń w pracy z dziećmi. Posiadamy książkę opracowaną dla dzieci, które jeszcze nie potrafią dobrze czytać, a już mogą zapoznawać się z szachami. Wydawać by się to mogło absurdem, lecz nauka w takiej grupie wiekowej opiera się na zabawie, poznawaniu figur itp.

– Dzieci z pewnością jak najszybciej chcą sprawdzać swoje umiejętności w turniejach. Jak często odbywają się zawody?

– Sami bardzo szybko chcemy posyłać dzieci na turnieje, gdyż jest to najlepsza metoda weryfikacji nabytych umiejętności, ale także niezła przygoda. Na takich zawodach mogą poczuć klimat towarzyszący sportowej rywalizacji. Turniejów mamy bardzo wiele, gdyż 9 razy w roku organizowane są dla juniorów, a także 9 razy w roku dla amatorów. Mamy także Grand Prix Starachowic, gdzie juniorzy mają okazję zagrać z seniorami.

– Czyli szachy mogą być także emocjonujące?

– Wiadomo, że sama forma gry w szachy, gdzie naprzeciwko siebie siedzi w bezruchu dwóch zawodników, nie jest zbyt efektowna, jednak emocjonowanie się tą gra przychodzi z pewnym stopniem wtajemniczenia w jej zasady. Inaczej będzie to odbierała osoba, która średnio zna wszystkie zasady i inaczej osoba, która ją dobrze zna.

– Chcielibyśmy zacząć przygodę z szachami, czy trzeba mieć szczególne predyspozycje, np. umysł ścisły?

– Uważam, że na początek chęci w zupełności wystarczą, poza tym nie uzależniałbym rezultatów od posiadania umysłu ścisłego. Każdy jest osobą myślącą i z pewnością w tej grze się odnajdzie. Przypomniał mi się świetny przykład dziewczynki, która uczęszczała do naszego klubu. Była to uczennica, która miała dość spore problemy w nauce. Proszę sobie wyobrazić, że po rozpoczęciu gry w szachy już w III klasie zaczęła odnosić sukcesy turniejowe, a od 4 klasy przez 5 lat z rzędu była mistrzynią województwa. Oceny w szkole również znacznie poprawiła i nie miała już problemów z  opanowaniem materiału.

– Niesamowite, jakie korzyści uczniom mogą przynieść treningi  szachowe…

– Oczywiście. Trening umysłu, zwłaszcza w tak młodym wieku, jest bardzo istotny i korzystny, a szachy w zupełności aktywują procesy analitycznego myślenia.

– To podsumowanie z pewnością będzie zachętą dla każdego kto jest zainteresowany poznaniem rywalizacji szachowej.

– Jak najbardziej, zapraszamy do klubu Gambit.

– Dziękuje za rozmowę.

 

 

Piotr Latała

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *