Strona główna / W numerze / Nasz telefon

Nasz telefon

Budki /nie/zgody

– Na nowym skwerze koło tzw. zegarów pojawiły się niewielkie drewniane budki. Jak mniemam, dla ptaków. I że zrobiono to w porozumieniu z ornitologami. Nie wystarczy bowiem zamontować na drzewach takie gniazda lęgowe i sądzić, że spełniliśmy swój obowiązek wobec przyrody, gdyż skrzydlate różnie się zachowują. Ponoć – jak usłyszałam w porannej audycji radiowej – przeganiają się, a nawet niszczą sobie nawzajem jaja. Jeśli rzeczywiście domki w lasku to schronienia dla ptaków, niech nie będą wśród nich kością niezgody. Pomaganie mniejszym braciom na żywioł nie ma sensu – wydaje się mieszkance osiedla „Wzgórze”.

 

    Pasy na zakręcie

– Zapowiedziano przebudowę przejścia dla pieszych przy „Skałce”. Dla mnie bardzo czytelnego. Ale się pewnie na tym nie znam, choć jestem zmotoryzowana. Fakt, zdarzają się tam wypadki. Mnie jednak martwi coś innego. Mianowicie, malowanie w Starachowicach tzw. zebr bardzo blisko wielu zakrętów. Choćby z alei Armii Krajowej w ulicę Wojska Polskiego albo z ulicy Wojska Polskiego w d. ulicę Marszałkowską. Zresztą tam właśnie doszło ostatnio do śmiertelnego potrącenia kobiety. W Wąchocku, skręcając od Mirca na ryneczek, też wjeżdża się wprost na pasy. Jeżdżę w takich miejscach bardzo wolno, ale i mnie przyszło kiedyś nagle hamować ze względu na ograniczoną widoczność. Ba, skręcając i ustępując pierwszeństwa pieszym, blokuje się jezdnię jadącym prosto, ze względu na ową bliskość przejść przy zakrętach – zauważa zmotoryzowana.

 

 

/ewa/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *