Strona główna / W numerze / Samorząd kontra rząd

Samorząd kontra rząd

Konflikty zaczynają się najczęściej wtedy, kiedy sytuacja zmienia się na gorszą. Wydaje się, że właśnie wchodzimy w taki czas. Niby nie jest źle, ale widok na horyzoncie wygląda niepewnie.

Klimat debaty publicznej, niestety, również się pogarsza. W ostatnim czasie przykładem takiej sytuacji jest jakość relacji pomiędzy rządem a samorządami. Lokalne władze skarżą się na coraz większe zobowiązania narzucane przez administrację centralną, bez przekazywania odpowiednich środków finansowych. Padają zarzuty o podwyżkach dla nauczycieli bez odpowiedniego podwyższenia subwencji oświatowej. W związku z tym samorządy muszą przeznaczyć część swoich dochodów z innych źródeł na sfinansowanie pensji pedagogów. W przypadku Starachowic trzeba się liczyć z koniecznością dołożenia przez gminę dodatkowo od kilkuset do miliona złotych na ten cel. Nie jest to pierwsza tego sytuacja w naszej krajowej rzeczywistości. Ten „zabieg” stosowały również inne stronnictwa polityczne w czasie swoich rządów.

Inna sporna kwestia to podwyżka minimalnego wynagrodzenia za pracę z 2250 zł do 2600 zł. Skutkiem tej regulacji będzie wzrost kosztów pracowniczych. Należy również pamiętać, że nie chodzi tylko o 350 zł różnicy, ale także o większe składki ZUS-owskie płacone przez pracodawców. To wiąże się w oczywisty sposób ze zwiększeniem wydatków samorządowych. Warto jednak pamiętać, że w trakcie minionej kampanii wyborczej jeden z komitetów wyborczych proponował podniesienie najniższej krajowej do kwoty 2700 zł. Z kolei główna siła opozycyjna mówiła o np. obniżeniu stawek podatku PIT do wysokości 10% i 24%. Takie rozwiązanie również nie jest satysfakcjonujące dla samorządów, ponieważ istotna część ich dochodów to udział w podatku PIT i CIT. W związku z tym obniżanie stawek podatków (ostatnio o 1%) albo podwyższanie kwoty wolnej od podatku powoduje spadek dochodów z podatków i mniejsze środki finansowe przekazywane z budżetu państwa do budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Tym samym żadne z rozwiązań proponowanych przez czołowe ugrupowania polityczne nie są satysfakcjonujące w opinii samorządowców.

Wielu gospodarzy miast i powiatów zapowiadają się trudne czasy dla lokalnych finansów. Relatywnie mniejsze wpływy i większe obciążanie skutkują zwiększaniem różnego rodzaju opłat i podatków. Konieczne są jednak również oszczędności poprzez rezygnację bądź ograniczenie części dotychczas realizowanych zadań.

   Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *