Strona główna / W numerze / Niebezpieczne pasy

Niebezpieczne pasy

W ubiegłym tygodniu w Skarżysku, w jednym zdarzeniu drogowym, samochód osobowy wjechał w cztery osoby, wśród których było troje dzieci. Można powiedzieć, że takie wypadki się zdarzają. To prawda. Jednak jak zaakceptować fakt, że ci ludzie zostali potrąceni na przejściu dla pieszych?

 O tym, że na „pasach” nie można czuć się bezpiecznym wiemy z naszego starachowickiego doświadczenia. W mieście istnieje co najmniej kilka takich miejsc o złej renomie, z czego najbardziej „znanym” jest „zebra” na al. Armii Krajowej obok galerii „Skałka”. Niestety, dochodziło tu również do wypadków śmiertelnych. Wbrew pozorom nie jest to wyjątek w skali ogólnopolskiej. Okazuje się bowiem, że do największej liczby wypadków z udziałem pieszych dochodzi właśnie na „pasach”. Co więcej, w 2018 r. w skali całego kraju co dziesiąta osoba, która zginęła na skutek wypadku drogowego poniosła śmierć właśnie na przejściu dla pieszych. Paradoksalnie miejsca, gdzie powinniśmy być najbezpieczniejsi, stanowią największe zagrożenie.

Przyczyna takiego stanu rzeczy leży zarówno po stronie pieszych jak i kierowców. W przypadku kierujących pojazdami najczęściej mamy do czynienia z niezachowaniem szczególnej ostrożności, co powinno mieć miejsce w momencie zbliżania się do „pasów”. Niejednokrotnie bywa przecież tak, że po jednej stronie jezdni samochód zatrzymuje się, by przepuścić pieszych, natomiast kierowca auta jadącego z przeciwnej strony, poprzez brak odpowiedniego skupienia i koncentracji, wjeżdża na „zebrę”, mimo że osoby są już na „pasach” i obowiązkiem kierującego jest ustąpić im pierwszeństwa. W ten sposób często dochodzi do wypadków. Z drugiej strony bywa tak, że pieszy zapatrzony np. w telefon komórkowy w zupełnie niesygnalizowany sposób wchodzi na przejście dla pieszych, nie rozejrzawszy się przedtem, a nawet nie podniósłszy głowy sprzed wyświetlacza telefonu. Kiedy do tego dojdzie kiepska widoczność, ciemne ubranie pieszego i np. dodatkowo kaptur na głowie, to kierowca jest bez szans i może dojść do tragedii.

Aby ograniczyć liczbę wypadków na „pasach”, starachowicki samorząd podjął decyzję o przebudowie kilkudziesięciu przejść dla pieszych na terenie miasta. Jak wiele zmienia dobre oświetlenie takich miejsc możemy się przekonać na przykładzie „pasów” na ul. Majówka przy skrzyżowaniu z ul. Lipową. Warto przy tej okazji znać koszty takiej inwestycji. Same wydatki na dokumentację projektową to ponad 300 tys. złotych. Natomiast wykonanie zadania w terenie przekroczy zapewne kwotę 1 miliona złotych. Są to jednak pieniądze, które warto wydać na inwestycję dla bezpieczeństwa nas wszystkich.

 

Michał Walendzik

Radny Rady Miejskiej

radny.mw@gmail.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *