Strona główna / Aktualności / STAR piąty w tabeli

STAR piąty w tabeli

Z liczbą 32 punktów i na piątym miejscu w tabeli świętokrzyskiej IV ligi zakończyli rundę jesienną zawodnicy STAR-u Starachowice pod wodzą trenera Arkadiusza Bilskiego. Sezon obfitował w kontuzje, ale mimo to zawodnicy grali „jak z nut”.

W minionych miesiącach u beniaminka IV ligi wiele się działo, między innymi w kwestiach kadrowych. Wywalczony awans (do IV ligi – przyp. red.) wymusił niejako zmiany personalne w kadrze zespołu. W zielono-czarnych nie ma już: Adriana Bzymka, który przeszedł do GKS Rudki, Emila Gołyskiego, grającego obecnie w barwach Łysicy Bodzentyn, Macieja Horny (Moravia Morawica), Patryka Sieczki, który gra dla Granatu Skarżysko a Filip Niewczas i Patryk nawrot zdecydowali się na wypożyczenie do Kamiennej Brody, która gra klasę niżej. Przerwa letnia zaowocowała też  kilkoma wzmocnieniami dla naszej drużyny, bowiem ze Spartakusa Daleszyce przeszli do STAR-u: Piotr Ostrowski i Bartosz Sot, linię pomocy uzupełnili: Stanisław Sawicki, grający wcześniej w KSZO Ostrowiec i Dominik Sito a nowym numerem jeden w bramce drużyny z grodu STARA został Artur Marzec z ŁKS Łagów. Podczas rundy jesiennej do zawodników dołączyli także: wypożyczony z Wisły Sandomierz Wiktor Śmigielski oraz Karol Kopeć. Co ważne, w kadrze seniorskiego teamu STAR-U na stałe już „zagościli” grający dotychczas w zespole juniorów starszych Star/Juventa: Dawid Pocheć, Patryk Wróblewski, Patryk Mańturz, Jakub Błażejewski, Jakub Kalisz, Kacper Błaszczyk i Bartosz Szydłowski. Do treningów powrócili także: Mariusz Fabijański i Marcin Chodniewicz, którego z gry na jakiś czas wyłączyła kontuzja.

– Wyjątkowo krótka przerwa między sezonowa sprawiła, że STAR rozegrał zaledwie pięć meczów sparingowych – przyznaje trener A. Bilski.

Zielono-czarni dwukrotnie remisowali 2:2 z Łysicą Bodzentyn i GKS-em Nowiny, wysoko pokonali natomiast Orły Wierzbica (5:3), Alit Ożarów (5-1) oraz zawodników Orlicza Suchedniów (6:1).

Na początek ligowych rozgrywek natomiast przyszło się „naszym” zmierzyć z Łysicą Bodzentyn. Warunki pogodowe nie sprzyjały a mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Mimo to kibice mogli być zadowoleni ze sportowego poziomu widowiska, bowiem obie drużyny stwarzały wiele sytuacji, jakie miały szanse zakończyć się golem. Kolejne spotkania zaowocowały wysokimi wygranymi. STAR pokonał Partyzanta Radoszyce 4:1 a 3:1 – spadkowicza z III ligi – Spartakusa Daleszyce.

–  Drugie ze wspominanych spotkań miało szczególne znaczenie dla kilku zawodników zielono-czarnych, bowiem jeszcze wiosną barwy klubu z Daleszyc reprezentowali Bartosz Sot i Piotr Ostrowski, a w przeszłości występował tam również Bartosz Gębura. Spotkanie ze Spartakusem to także debiutanckie trafienie w seniorskiej piłce wychowanka Granatu Skarżysko – Kamienna Patryka Mańturza – mówi trener.

Najsłabiej w ocenie całej drużyny w rundzie jesiennej wypadł pojedynek wyjazdowy z Pogonią Staszów, który zielono-czarni przegrali 0-3.

Intensywny dla piłkarzy był przełom sierpnia i września. „Nasi” grali z Orliczem Suchedniów i GKS-em Rudki. Suchedniowian pokonali jedną bramką, którą zdobył Bartosz Sot. Niestety, strzelec jedynego w meczu gola swój występ zakończył przedwcześnie, gdyż otrzymał od sędziego czerwoną kartkę, co wywołało spore kontrowersje. W dobrych nastrojach natomiast „nasi” kończyli mecz z zespołem z Rudek. Mimo że po raz kolejny tamtejsza „Gieksa”okazała się mało wygodnym rywalem to zwycięstwo zielono-czarnym zapewnił w końcówce meczu Piotr Ostrowski. Dzięki temu do pojedynku z Czarnymi Połaniec – kolejnym spadkowiczem z III ligi – „nasi” przystąpili z pozytywnym nastawieniem. Jak się później okazało, mecz ten przebiegał dość kuriozalnie, bowiem bramki w tym spotkaniu zdobywali tylko zawodnicy, dwukrotnie trafiając do… własnej. Mimo porażki (2:3), zielono-czarni zaprezentowali dobry poziom gry. Obudzony w nich sportowy duch walki „ujawnił się” podczas kolejnego wyjazdowego spotkania z Naprzodem Jędrzejów, w którym, przy mocnym dopingu  grupy kibiców STAR Starachowice zafundował im festiwal bramek, wygrywając 4:0. Na uwagę zasługiwała tu świetna gra Bartosza Szydłowskiego – strzelca dwóch bramek, który, według lokalnych mediów, znalazł się w „jedenastce” kolejki. Pojedynek z „Naprzodem” był też „szczególny” dla Michała Stachury. Zawodnik doznał niestety kontuzji, która wyłączyła go z gry już do końca rundy. Kolejne pojedynki”nasi” rozgrywali już u siebie. Spokojne spotkanie ze Zdrojem Busko zakończyło się remisem 1-1. Więcej emocji z kolei przyniósł mecz z Neptunem Końskie, w którym, z powodu kontuzji nie mogło zagrać wielu zawodników, dwóch piłkarzy „pauzowało” także z uwagi na otrzymane kartki. Mimo teoretycznego, jak się później okazało osłabienia, grający w dość eksperymentalnym zestawieniu m. in.  w linii obrony zielono – czarni wygrali 2:0. Obie bramki strzelił Bartosz Szydłowski. Spotkanie zapoczątkowało zwycięską serię pojedynków, bowiem w następnych STAR,z grającym wcześniej w barwach Juventy Karolem Kopciem w składzie wygrywał kolejno z: Alitem Ożarów (3:2), ŁKS Łagowem (2:0), Nidą Pińczów (2:1) i Granatem Skarżysko (2:1). Najwięcej emocji dostarczyło ostatnie spotkanie, bowiem przez całe 90 minut trzymało kibiców w napięciu. O ostatecznym wyniku zdecydowała bramka Jakuba Nowocienia, który przez całą rundę grał na bardzo wysokim poziomie.W końcówce rundy w szeregi zespołu zaczęło wkradać się zmęczenie, spowodowane trudami rundy jesiennej i zdziesiątkowaniem przez kontuzje. STAR w trzech ostatnich meczach przegrywał, choć w większości nieznacznie.

Mimo tego, z 32 punktami zajęli piąte miejsce w tabeli świętokrzyskiej IV ligi. Najskuteczniejszym zawodnikiem zielono-czarnych został uznany Bartosz Sot – zdobywca 10 goli. najwięcej czasu na murawie, bo aż 1440 minut spędził z kolei Jakub Nowocień, który nie zagrał tylko w meczu z Lubrzanką Kajetanów.

Wszystkim zawodnikom, na czele z trenerem i działaczom STAR-U gratulujemy i życzymy samych dobrych dni w nowym, 2020 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *