Strona główna / Aktualności / Nasz telefon

Nasz telefon

Na nasz redakcyjny telefon często dzwonią czytelnicy, zgłaszając swoje uwagi dotyczące niemalże wszystkich dziedzin życia miasta i powiatu. W poruszane na linii problemy i tematy uważnie wsłuchuje się „nasza” Ewa.

Zmarnowana żywność

– Ze wszystkich stron płynie apel o niemarnowanie żywności. Uruchamia się tzw. jadłodzielnie, powołuje banki żywności itp. Jak zatem ma się do tego to, co ostatnio usłyszałam w dwóch sklepach przy alei Armii Krajowej? Zaskoczona piętrzącymi się w gablotach plackami, głośno zwątpiłam, by wszystkie znalazły nabywców. Na co usłyszałam, że codziennie te niesprzedane ciasta  oddaje się na przemiał, czyli niszczy. To samo powiedziała ekspedientka w mięsnym stoisku. Kupowałam akurat drobiową wątróbkę. Zainteresowałam się jej stopniem świeżości. Dowiedziałam się, że zawsze jest świeża, gdyż niesprzedana idzie do utylizacji. A gdzie w takim razie te wszystkie zapewnienia, że żywności nie będziemy marnować?!  Wątróbkę pewnie z pocałowaniem ręki przyjęłyby okoliczne schroniska dla zwierząt. Ciasta –  domy opieki i podobne im instytucje. Gdzie stosowne przepisy zatem i ich przestrzeganie?!  – woła oburzona czytelniczka.

Duże gabaryty

– W okresie okołoświątecznym ( a świąt na przełomie roku było sporo ) altana śmietnikowa przy moim bloku wręcz lśniła czystością. Nie wiem, jak było gdzie indziej. Najbardziej obawiałam się, że na zewnątrz  ostaną się te wszystkie wyrzucone duże sprzęty i meble. O dziwo, wcale ich nie było. Albo sąsiedzi  akurat nie modernizowali wnętrz, albo zakład oczyszczania miasta stanął na wysokości zadania i wcześniej wszystko uprzątnął. By jednak tego rodzaju rozważań nie było, można by ustawić w środku osiedli kontenery na duże gabaryty. Wreszcie przy stanowiskach, zwłaszcza tam, gdzie pojemniki na odpady  otacza siatka, zapanowałby porządek na stałe – podpowiada czytelniczka. Tyle że nie może się ona doprosić o kontener przy ogrodzeniu ZDZ od strony garaży, więc pewnie i ten pomysł zostanie zlekceważony.

 

/ewa/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *