Piotr Babicki, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Starachowicach, startujący w jesiennych wyborach z KWW Marka Materka, dostał pracę w Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice”, gdzie gmina ma 6,08 % udziałów.
Objął mandat radnego Rady Miejskiej, został jej wiceprzewodniczącym i zrezygnował z pracy w Głównym Urzędzie Statystycznym w Warszawie, tłumacząc tę decyzją konfliktem interesów i skupieniem się na pracy rajcy miejskiego. Od niedawna pracuje w Specjalnej Strefie Ekonomicznej Starachowice w 6,08 % zarządzanej przez Gminę Starachowice.
– Od kilku miesięcy poszukiwałem pracy. Rozsyłałem CV do firm na terenie całego województwa i złożyłem je również do Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Stanowisko, które obecnie zajmuję, to specjalista w Biurze Promocji i Marketingu. Myślę, że doświadczenie, które posiadam, zadecydowało o tym, że dostałem etat w SSE. Plotek dotyczących tego, że to praca po tzw. znajomości czy też z powodu jakichkolwiek nacisków ze strony Gminy Starachowice, nie chcę komentować, gdyż uważam je za bezpodstawne i pozbawione jakiegokolwiek sensu.
To szukanie dziury w całym i nie wiem czemu ma to służyć – powiedział GAZECIE Piotr Babicki.
Stanowisko dla radnego Babickiego budzi kontrowersje, więc o komentarz poprosiliśmy także Cezarego Tkaczyka, prezesa Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Starachowice”.
– W świetle prawa nasza spółka jest spółką prywatną, posiadającą większościowy pakiet udziałów. Wobec tego nie ma potrzeby ogłaszania jakichkolwiek konkursów na stanowiska takie jakie aktualnie piastuje Piotr Babicki. Plotek, które krążą po internecie, komentować nie chcę – powiedział nam Cezary Tkaczyk.



NFZ podsumował koszty leczenia w 2025 roku
Dopłaty dla rolników. Wnioski do 23 października
Charytatywny koncert dla Mai. 24 października będzie można wesprzeć jej rehabilitacjęZ tego samego działu
Pomoc dla rodziny z Ostrożanki po pożarze domuZ tego samego działu
Apel Młodych w Mircu zgromadził ponad 1400 uczestnikówZ tego samego działu
