Przejdź do treści
Starachowicka.pl – Sprawdzone informacje, prawdziwe historie!
Dzisiaj: wtorek, 13 październikaImieniny: Daniel, Edward, Mikołaj, Siemisław Kolejne dni
Aktualności

TRAGEDIA NA TORACH

Materiał redakcyjny

36 – letni mężczyzna zginął w czwartek pod kołami pociągu. Do tragedii doszło około godz. 17.00, w odległości około stu metrów od przejazdu kolejowego w Starachowicach Zachodnich,

Pociąg jechał w stronę Ostrowca Świętokrzyskiego, w środku było niewielu pasażerów. 43- letni maszynista był trzeźwy.

– Pociąg jechał dość wolno, dopiero co ruszył z dworca, nie zdążył się jeszcze rozpędzić, gdy nagle stanął. Nie czuć było żadnego gwałtownego szarpnięcia, po prostu się zatrzymaliśmy. Nikt z nas nie wiedział, co się właściwie stało. Myślałyśmy, że to tylko na chwilę. Zaraz wybiegł konduktor, wymachując nerwowo rękami w górę. Nic jednak nie mówił – relacjonowały zdarzenie pasażerki pociągu kobiety. Kiedy wysiadały, zobaczyły mnóstwo krwi, a na torach strzępki ubrań.

Na miejscu zdarzenia szybko zjawili się policjanci, prokurator oraz przedstawiciele kolei. Nie wiadomo jeszcze, jaka jest przyczyna tragedii. Śledczy badają jej okoliczności. 

– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że pociąg osobowy, jadący w kierunku Ostrowca śmiertelnie potrącił 36 – letniego mieszkańca Starachowic, który przechodził przez tory w miejscu do tego niedozwolonym – powiedziała GAZECIE Monika Kalinowska, oficer prasowy starachowickiej policji. – Przez pewien czas nie mogliśmy ustalić tożsamości mężczyzny, bo nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

W czwartek było już pewne, że chodzi o 36 – letniego starachowiczanina Grzegorza W. Nieco wcześniej widziano go z grupką mężczyzn, w pobliżu torów. Niewykluczone, że spożywali alkohol. Mężczyznę widywano ostatnio pod sklepem przy ulicy Piłsudskiego, obok dawnej wypożyczalni kaset wideo. Zniszczył go ponoć alkohol.

– Był przystojnym i inteligentnym mężczyzną, mówią ci, którzy go znali. Swego czasu pracował w starostwie, w Wydziale Budownictwa. Zatrudniano go także w MAN-ie. Ostatnio widywano go często na „Dolnych”. Policja wyjaśnia, jak doszło do tej tragedii. Zostawił rodziców, siostrę z mężem i dziećmi oraz rodzinę, a miał dopiero 36 lat!

3 odsłony
Twoja reakcja

Oceń materiał

Nadzór redakcyjnyKatarzyna OfmanRedaktor naczelna Starachowicka.pl · prezes wydawcy IRiTS
Dalej z redakcją

Więcej od An