Przejdź do treści
Starachowicka.pl – Sprawdzone informacje, prawdziwe historie!
Dzisiaj: wtorek, 13 październikaImieniny: Daniel, Edward, Mikołaj, Siemisław Kolejne dni
Kronika policyjna

Ktoś sfałszował zeznania?

Ilustracja zastępcza: panorama regionu Starachowic
Materiał redakcyjny

Podczas rozprawy funkcjonariusza „drogówki”, który jeździł na motocyklu bez wymaganych uprawnień, jeden z przesłuchiwanych zarzucił sądowi przypisanie mu słów, których nie wypowiedział. Dla sędzi Joanny Kucy było to równoznaczne z zarzutem fałszowania akt sprawy, czym wprawił ją w osłupienie.

W minioną środę w Sądzie Rejonowym w Starachowicach odbyła się kolejna rozprawa w procesie dwóch policjantów, z których jeden jest oskarżony o jazdę na motocyklu bez wymaganych uprawnień, a drugi o niedopełnienie swych obowiązków, zezwalając mu na to, bez sprawdzenia dokumentów.

Pełnił ją równo 110 razy, jak wyliczyła prokuratura, z czego 78 razy w Starachowicach i 32 razy w Radomiu, gdzie pracował wcześniej. 59 wykroczeń zdążyło się już przedawnić.Kilka tygodni temu zeznania złożyło m.in. sześciu funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w  Radomiu. Każdy przedstawiał jednak własną interpretację tego, kto personalnie odpowiadał w jednostce za powoływanie do służby na motocyklu. Konieczna była więc konfrontacja.

Doszło do niej w  środę, większość powtórzyła swoje zeznania, a dopytywani przez sędzię Joannę Kucy twierdzili, że albo nie pamiętają okoliczności, albo nie chcą nikogo bezpodstawnie oskarżać. Zastępca naczelnika radomskiej drogówki, zaczął od sprostowania protokołu z poprzedniej rozprawy. Stwierdził, że nie wskazał konkretnych nazwisk policjantów, którzy mieli podobno wiedzieć o tym, że oskarżony robi uprawnienia na motocykl.

Na pytanie sędzi Joanny Kucy, skąd w  takim razie wzięły się w protokole, nie potrafił odpowiedzieć.- Niech mi pan nie mówi, że sąd fałszuje dokumenty – obruszyła się sędzia, która odebrała to jako zarzut, po czym poleciła zaprotokołowanie bardzo dokładnie jego zeznańPolicjant powiedział, że w wydziale ruchu drogowego wszyscy wiedzieli, że policjant robi uprawnienia na motocykl, bo chwalił się tym, podobnie jak faktem, że zaczął studia.- W marcu 2011 roku miałem wiedzę, że idzie na kurs, potem mówił, że ma termin egzaminu, pokazywał zaświadczenie o ukończonym kursie.

To było zanim w maju był planowany do służby na motocyklu – powiedział zastępca naczelnika drogówki.- Przed nikim się nie chwaliłem – zaprzeczył oskarżony, który nie potrafił sobie przypomnieć czy mówił komuś z wydziału o swoim kursie i czy pokazywał zaświadczenie.Sąd zdecydował się zwrócić do radomskiej drogówki, by ustaliła kto był planistą w okresie od końca marca do końca sierpnia 2011 roku, a także do komendanta, aby wskazał podstawy prawne nieobowiązywania w jednostce w roku 2011 procedury tzw. wkładek.

Kolejna rozprawa wyznaczona została na 11 marca.(An)

9 odsłon
Twoja reakcja

Oceń materiał

Nadzór redakcyjnyKatarzyna OfmanRedaktor naczelna Starachowicka.pl · prezes wydawcy IRiTS
Dalej z redakcją

Więcej od Redakcja Gazety Starachowickiej