65-letnia mieszkanka Starachowic oszukana tzw. metodą „na policjanta”. Posłuchała go!
Mimo licznych apeli i setek podobnych zdarzeń, nadal bywają seniorzy, którzy dają się nabrać. W czwartek, 14 września w Starachowicach doszło do kolejnego, niestety udanego oszustwa tzw. metodą „na policjanta”.
– Wszystko zaczęło się od telefonu do 65-letniej mieszkanki Starachowic. Mężczyzna podający się za policjanta oświadczył, że przestępcy są w posiadaniu jej podrobionego dowodu osobistego i zamierzają wypłacić pieniądze z jej konta. Oszust instruował 65-latkę, co ma robić, a nieświadoma zagrożenia starachowiczanka posłuchała go, poszła do banku i wypłaciła 11 000 zł. Kopertę z pieniędzmi wrzuciła do kosza na śmieci, bo miały być z niej zebrane odciski palców – jak informował ją rozmówca.
Gdy połączenie się urwało, zorientowała się, że mogła zostać oszukana i poinformowała policję – opowiada asp. Monika Kalinowska ze starachowickiej komendy.
Oszuści co rusz wymyślają nowe metody, bądź zmieniają stare, tak aby wszystko było bardzo wiarygodne. Policjanci nadal apelują i przestrzegają, ale te apele nie do wszystkich trafiają. Prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy. Każda taka prośba powinna powodować zapalenie się czerwonej lampki i podejrzenie oszustwa. Ważne jest również, aby przestrzegać przed takimi praktykami osoby starsze, które często w sytuacji stresowej nie działają racjonalnie.



Dopłaty dla rolników. Wnioski do 23 października
Bezpłatne dyżury księgowe dla organizacji w Starachowicach
Zagrożenie z powietrza. Jak reagować po alarmie
15-latek na motorowerze bez uprawnień w gminie PawłówZ tego samego działu
Dachowanie BMW w Brzeziu. 25-latek dostał mandatZ tego samego działu
Chciał kupić konsolę online. Stracił ponad 1700 złZ tego samego działu
