Kilka wykroczeń w ruchu drogowym popełnił w kilkadziesiąt minut. Wsiadł pijany w ukradziony znajomemu samochód i spowodował kolizję.
Dyżurny starachowickiej komendy otrzymał w ubiegłą środę zgłoszenie o kolizji na jednej z miejskich ulic. Zgłaszający poinformował, że w tył jego auta uderzyło daewoo, którego kierowca po zdarzeniu… zaczął uciekać. Z informacji mężczyzny wynikało, że pojazd jedzie w kierunku Ostrowca Świętokrzyskiego. Zawiadomiono więc patrole policji.W Dąbrowie, w gminie Pawłów, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali poszukiwany pojazd.
Kierowcą okazał się 37-letni mieszkaniec gminy Nowa Słupia i wyszło na jaw, że kolizja to nie jedyne, co ma na sumieniu. Badanie alkomatem wykazało bowiem, że był nietrzeźwy, w organizmie miał ponad 2,8 promila alkoholu. Okazało się też, że nie ma uprawnień do kierowania pojazdami, a podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli dwa dokumenty tożsamości, które zgłoszono jako utracone. Jakby tego było mało, stwierdzono, iż auto, którym spowodował kolizję, ukradł znajomemu.
Prawowity właściciel samochodu straty oszacował na 1500 złotych.37-letni mieszkaniec gminy Nowa Słupia usłyszał już zarzuty, grozi mu kilka lat więzienia i wysoka grzywna, a prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego.(mp)



I LO w Starachowicach świętowało 90-lecie
Starachowice udzielą szpitalowi 15 mln zł pożyczki
Więcej patroli policji przy szkołach w Starachowicach
Kolizja na DK9 w Krynkach. Pięć pojazdów uszkodzonychZ tego samego działu
38-latek miał ponad 1,5 promila i sądowy zakazZ tego samego działu
Auto uderzyło w ogrodzenie przy ul. Zgodnej. Kierowcy szuka policjaZ tego samego działu
